Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM
ABEPOZIOM
KAMERY
wspierajkosciol
KOŚCIÓŁ
[FOTO] WESOŁA 54 świętowała dziesiąte urodziny
18 maja 2024
Sprawdzili swoją wiedzę o Piśmie Świętym. Za nami 28. Konkurs Biblijny Diecezji Kieleckiej
17 maja 2024
Ojciec Jerzy posługuje w ogarniętej wojną Ukrainie. Prosi o naszą pomoc
17 maja 2024
Modlili się za ojczyznę. Akcja Katolicka zaprasza na comiesięczne wydarzenie
17 maja 2024
Wigilia Zesłania Ducha Świętego. W których parafiach odbędzie się modlitewne czuwanie? [LISTA]
17 maja 2024
Ksiądz prof. Rafał Dudała (Wesoła 54): Naszą misją jest obecność Ewangelii w świecie
16 maja 2024
Paulin opowiedział o pięknie jasnogórskiego obrazu
16 maja 2024

GALERIA

Korona Kielce - Raków Częstochowa
Korona Kielce - Legia Warszawa
Industria Kielce - THW Kiel
Korona Kielce - ŁKS
Forum "Kierunek Uwielbienie"
SPORT
„Nic innego nam nie pozostało, niż oddać całe swoje zdrowie”
18 maja 2024, 20:18
Kuzera: Daliśmy sobie szansę zagrać w finale. Naszym finale
18 maja 2024, 17:52
Niedźwiedź: Na pewno będziemy walczyć do końca, bo to rywalizacja
18 maja 2024, 17:24
Korona zrobiła „Ruch” w stronę utrzymania
18 maja 2024, 16:53
Drużyna może spaść, ale kibice podtrzymują ekstraklasowy poziom!
18 maja 2024, 11:36
Po trzynasty tytuł z rzędu. Pierwszy finał Orlen Superligi
18 maja 2024, 13:41
Podtrzymać nadzieje. Doprowadzić do "finału" sezonu w Poznaniu
17 maja 2024, 14:20
MUZYKA
Żegnamy polską legendę jazzu
07 maja 2024, 13:49
Wielka strata
07 maja 2024, 12:01
Arek Kłusowski stracił wszystko. Został mu tylko „Pop i disco”
22 kwietnia 2024, 12:41
PUBLICYSTYKA
Marek Jończyk: Bitwa pod Monte Cassino oddziaływała na narodową wyobraźnię
16 maja 2024, 12:42
Dr Tomasz Domański: Ocena policji granatowej jest skomplikowana
09 maja 2024, 10:50
Słuchaj audycji "Z Kielecczyzny na Westerplatte - śladami bohaterów Września 1939 r."
25 kwietnia 2024, 11:47
BIZNES
Czy panele słoneczne się opłacają? Analiza kosztów i korzyści
02 maja 2024, 13:18
Na co zwrócić uwagę, wybierając szkolenie dla dentystów?
25 kwietnia 2024, 11:57
Zastosowanie liter przestrzennych w kreowaniu wizerunku marki
19 kwietnia 2024, 14:44
CIEKAWOSTKI
Blogowanie jako narzędzie budowania marki osobistej
16 maja 2024, 16:09
Jaki pierwszy laptop dla dziecka?
16 maja 2024, 09:30
Trendy w bieliźnie męskiej: Czego teraz szukać?
15 maja 2024, 15:32
AUDYCJE RADIOWE
Technostres. Jak mądrze korzystać ze smarfonów, laptopów?
17 maja 2024, 11:11
100% dla rodziny: nadzieja w walce z nowotworami
17 maja 2024, 10:41
Paweł Wójcik: Chmielnik jest przyjazny dla mieszkańców
16 maja 2024, 21:44

MIASTO

Finał jest nasz! Vive jedzie do Kolonii!

niedziela, 19 kwietnia 2015 16:59 / Autor: Piotr Natkaniec
Finał jest nasz! Vive jedzie do Kolonii!
Finał jest nasz! Vive jedzie do Kolonii!
Piotr Natkaniec
Piotr Natkaniec

Kielczanie pokonali Vardar Skopje 33:31 w Hali Legionów i awansowali do najlepszej czwórki Ligi Mistrzów po raz drugi w historii!

Organizatorzy zadbali żeby już przed meczem wprowadzić atmosferę godną meczu dającego awans do najważniejszej europejskiej imprezy handballu. Na 15 minut przed rozpoczęciem w zapełnionej do ostatniego miejsca Hali Legionów zgasło światło, a na telebimie został wyświetlony film przygotowany przez klubową telewizję. Z ciemności również wyłonili się podopieczni Tałanta Dujszebajewa. Szkoleniowiec kielczan zdecydował się posłać na parkiet Marina Sego, Bieleckiego, Bunticia, Zormana, Cupicia, Aguinagalde i co ciekawe Piotra Chrapkowskiego.

 

Początek spotkania to wyrównana i skuteczna gra obydwu zespołów. Gorzej za to jedni i drudzy spisywali się w obronie. Od pierwszych minut goście mieli spore problemy z powstrzymaniem rzutów Karola Bieleckiego. Dopiero po 10 minutach zespół z Kielc wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Moment później mogli podwyższyć wynik, ale dwie doskonałe okazje zmarnował Denis Buntić. Choć Vive na chwilę straciło swój dobry rytm z początku meczu to Macedończycy nie mogli pokonać stojącego pomiędzy słupkami Marina Sego. Przy stanie 8:7 dla gospodarzy Rosiński popełnił błąd, a Michał Jurecki sfaulował jednego z graczy Vardaru. W kolejnej akcji znów pomylił się Rosiński, a na ławkę kar trafił tym razem Uros Zorman. Grający w przewadze podopieczni Raula Gonzaleza nie wykorzystali szansy, a wręcz ją zmarnowali. Najpierw genialną interwencją popisał się Sego, potem Manuel Strlek wywalczył karnego, którego na gola zamienił Bielecki. Chwilę później Strlek zagrał świetnie w defensywie i samotnie pognał na bramkę Sterbika. Kielczanie ponownie odskoczyli na dwa gole i próbowali utrzymać mozolnie budowaną przewagę. Na 9 sekund przed końcem Dujszebajew wziął czas i wiedział co robi, bo w na moment przed syreną końcową, Jurecki rzucił jeszcze bramkę. Vive schodziło do szatni przy wyniku 16:14.

 

Druga część gry rozpoczęła się wyjątkowo dobrze dla gospodarzy. W 33 minucie "Dzidzia" pokonał bramkarza gości, a macedońska drużyna miała już 3 gole straty. Od tego momentu kibice zgromadzeni w Hali Legionów przewali istny horror, który zgotowali im gracze Vive. W ciągu czterech minut pierwszego kwadransa kielecki zespół stracił 3 gole, a na tablicy wyników zamiast trzech bramek przewagi był remis 23:23. Podopiecznym Dujszebajewa z każdą minutą grało się coraz ciężej, ale na szczęście gracze Vardaru nie potrafili pokonać fantastycznie broniącego Sławomira Szmala, który zmienił po 30 minutach Marina Sego. Reprezentant Polski obronił w drugiej połowie 6 rzutów. Na 10 minut przed końcem było 27:27, a „Kasa” w cudowny sposób wybronił rzut Dujszebajewa. W kolejnych akcjach bramki rzucili Strlek i Dujszebajew i nadal wynik końcowy był sprawą otwartą. W 56 minucie utrzymywał się remis (29:29) i to kielczanie mieli piłkę. Najpierw rzucił Zorman, ale Sterbik obronił. Potem próbował Bielecki, ale on też nie trafił. Dopiero za trzecim razem, już przy sygnalizacji gry pasywnej Zorman trafił i na 3 minuty przed końcem kielczanie wygrywali jedną bramką. Tego wyniku nie zmarnowali. 60 sekund przed końcem gola zdobył Uros Zorman, gospodarze prowadzili już 32:30 i było jasne kto awansuje do turnieju finałowego w Kolonii. Chwilę później Michał Jurecki dostał czerwoną kartkę, a opuszczając parkiet wpadł w trybuny unosząc ręcę w geście tryumfu. Ostatnią bramkę rzucił Manuel Strlek, a po ostatnim gwizdku w całej hali zabrzamiało głośne "Finał jest nasz".

 

Final Four Ligi Mistrzów odbędzie się 30-31 maja w niemieckiej Kolonii. Zagrają w nim: Vive Tauron Kielce, hiszpańska FC Barcelona, węgierskie MKB Veszprem oraz niemiecki THW Kiel.

 

Vive Tauron Kielce - Vardar Skopje 33:31 (16:14)

Vive Tauron: Sego, Szmal - Bielecki 8, Jurecki 6, Zorman 5, Buntić 4, Aginagalde 3, Cupić 3, Strlek 3, Rosiński 1, Reichmann, Jachlewski, Musa, Tkaczyk.

Vardar: Sterbik, Milić - Dujszebajew 9, Karacić 7, Harbok 5, Shiskariew 2, Dibirow 2, Pribak 2, Toskić 2, Brumen 1, Stoilov 1, Terzić, Abutović, Lazarov.

Sędziowali: Martin Gjeding, Mads Hansen (obaj Dania).

Widzów: 4200

Po meczu powiedzieli:

{audio}Tałant Dujszebajew|dujvarpo.mp3{/audio}

{audio}Piotr Grabarczyk|grabarvar.mp3{/audio}

{audio}Sławomir Szmal|szmalvar.mp3{/audio}

{audio}Michał Jurecki|jurvar.mp3{/audio} 

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO