- Mecz przyniósł wiele emocji. Dla nas lepiej byłoby go zagrać dopiero w środę, bo po niedzielnym starciu z Vardarem nie mieliśmy czasu na regeneracje i przeprowadzenie treningu. W ostatnich spotkaniach nie byliśmy w najwyższej formie, ale nasz zespół znowu bardzo dzielnie walczył. Do ideału jeszcze daleko, ale jestem zadowolony. Chciałbym pogratulować Wiśle za stworzenie takiego widowiska. Szkoda tylko, że Michał złamał rękę. Dopiero wrócił po długiej przerwie, a teraz znowu czeka go pauza, ale taki jest sport i życie -powiedział po wygranym meczu z Wisłą Płock Tałant Dujszebajew, trener Vive Tauronu Kielce.