Po piątkowym (8 maja) spotkaniu półfinałowym Orlen Superligi z Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski w kieleckiej Hali Legionów odbyło się pożegnanie trenera Tałanta Dujszebajewa z Industrią Kielce.
Doświadczony szkoleniowiec złożył dymisję ze stanowiska po przegranym spotkaniu półfinałowym Pucharu Polski z Orlen Wisłą Płock. Jego kontrakt z Industrią obowiązywał do 30 czerwca 2027 roku. Obecnie jest selekcjonerem reprezentacji Francji
Kirgiz pracował z kieleckim klubem przez ponad 12 lat. Zdobył wraz z nim dziesięć mistrzostw Polski, ośmiokrotnie wygrywał Puchar Polski, a w 2016 roku sięgnął po najcenniejsze trofeum w klubowym szczypiorniaku, jakim jest Liga Mistrzów.
Już przed spotkaniem najzagorzalsi kibice zaprezentowali pierwszą, specjalną oprawę oddającą hołd byłemu trenerowi z napisem: “12 lat złotej historii, pasji i dumy – Talant, legendo, dziękują Ci tłumy!”. Po spotkaniu została zaprezentowana druga z opraw przygotowana przy współpracy z jednym ze sponsorów Industrii.
W uroczystości oprócz obecnych zawodników kieleckiego klubu wzięli udział byli podopieczni 57-latka. Byli to m. in. Żeljko Musa, Igor Karacić, Julen Aginagalde, Mariusz Jurkiewicz, Karol Bielecki czy Tomasz Rosiński. Do hali zawitał także były prezes oraz były właściciel – Bertus Servaas
Pożegnanie rozpoczęto od wyniesienia na parkiet wszystkich pucharów zdobytych przez kielecki klub podczas kadencji Dujszebajewa i utworzenia honorowego szpaleru złożonego nie tylko z obecnych i byłych zawodników Iskry, ale także szczypiornistów Ostrovii.
Następnie na dachu Hali Legionów podwieszono koszulkę z nazwiskiem trenera oraz numerem 12 symbolizującym liczbę lat spędzonych w Kielcach. Kirgiz został także nagrodzony SuperGladiatorem Orlen Superligi, a statuetkę wręczył prezes ligi – Piotr Należyty.
Tałant Dujszebajew wyraził niezmierną wdzięczność klubowi oraz kibicom za zorganizowanie wspaniałego pożegnania z Kielcami:
- Jak mogłem płakać, gdy czułem taką atmosferę, którą stworzyli kibice i to, na co pozwolił klub? Dziękuję wszystkim, jestem naprawdę wdzięczny! To jest dla mnie coś niesamowitego! Kiedy żegnasz się w takim stylu, to ciągle czujesz głód pracy oraz pozytywnej energii na przyszłość
57-latek podkreślił, że będzie bardzo pozytywnie wspominał cały okres pracy w kieleckim klubie:
- Powiem prawdę – najlepszym momentem pracy tutaj było całe 12 lat i 4 miesiące, które spędziłem w Kielcach. Wszystko, co mi się przytrafiło, było niesamowite. Oczywiście, były lepsze i gorsze momenty, ale odczuwałem radość od pierwszego do ostatniego dnia.
Kirgiz zaznaczył, że Kielce były, są i będą jego domem:
- Industria jest klubem, w którym pracowałem najdłużej, więc nie ma wątpliwości, że Kielce były, są i będą moim domem tak jak Santander czy Ciudad Real w Hiszpanii. Musisz być wdzięcznym za wszystko, co otrzymałeś i zawsze pamiętać o tych najlepszych chwilach, a te gorsze starać się wymazywać. – zwieńczył Dujszebajew.