Szczypiornistki Korony Handball muszą przełknąć pierwszą w tym sezonie PGNiG Superligi gorycz porażki. Kielczanki w meczu 3. kolejki rozgrywek uległy na wyjeździe Enerdze AZS-owi Koszalin 28:36
Energa MKS Koszalin - Korona Handball Kielce 36:28 (19:12)
Korona: Orowicz, Hibner - Kędzior 2, W. Gliwińska 4, Syncerz 11, D. Więckowska 2, Czekala 1, Homonicka, Charzyńska 1, M. Więckowska 1, Zimnicka, Janczyk 1, Piwowarczyk, Skowrońska 4, Mochocka 1.
Czerwona kartka: Katarzyna Homonicka (w 53. minucie za faul)
Gra Korony, w hali brązowych medalistek z poprzedniego sezonu, od samego początku nie wyglądała dobrze. Kielczanki miały problem z twardą obroną gospodyń. "Akademiczki" błyskawicznie zaliczyły kilka przechwytów i skutecznie kończyły kontrataki. Koszalinianki po niespełna 6. minutach prowadziły 5:1, a po czterech kolejnych - 8:3.
Wobec słabej postawy zespołu trener Paweł Tetelewski zdecydował się na wzięcie czasu. Przerwa poskutkowała, ale tylko na krótko. Sposób na defensywę Energii AZS-u dwukrotnie znalazła Honorata Syncerz i raz Edyta Charzyńska.
"Akademiczki" szybko zareagowały na nieco zmodyfikowane zagrywki Korony i ponownie dobre prezentowały się w obronie. Kielczanki trzy razy złapały się na ich blok, które po 17. minutach prowadziły 14:8.
Po kolejnym okresie słabszej gry Paweł Tetelewski dokonał zmian w drugiej linii. Na środku miejsce Honoraty Syncerz zajęła Katarzyna Homonicka, natomiast na prawej stronie Magdę Więckowską zmieniła Honorata Czekala (później Dominika Więckowska). Na lewej stronie pozostała Edyta Charzyńska, ale ją rywalki starały się wyłączyć indywidualnym kryciem. Zmiany nie pomogły, a koszalinianki do szatni schodziły z siedmiobramkową przewagą (19:12).
Od początku drugiej połowy na parkiecie pojawiła się Paulina Piwowarczyk, dla której był to debiut w oficjalnym meczu w barwach Korony. 21-latka do kieleckiego klubu jest wypożyczona z Energii AZS-u. Obrotowa szybko wywalczyła karnego, którego na bramkę zamieniła Honorata Syncerz, która w tym elemencie w sobotę, po raz kolejny w tym sezonie, imponowała. Rozgrywająca wykorzystała wszystkie siedem prób.
Koszalinianki w drugiej części spokojnie kontrolowały przebieg spotkania. Kielczanki wysoką przewagę gospodyń zdołały zniwelować dopiero w samej końcówce.