Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Błanik i Nono po Widzewie: Dziękujemy kibicom za ten sezon!
autor
Piotr Szczepanik
2026.05.16 18:49

Po piątkowym, wygranym przez Koronę 1:0 meczu z Widzewem Łódź na pytania dziennikarzy odpowiadali Dawid Błanik i Nono.

 

 

Dawid Błanik:

- Trudno jest mi coś powiedzieć, bo jeszcze nie dochodzi do mnie to, co się dzisiaj wydarzyło. Szacunek dla całej drużyny, bo wyszliśmy na murawę w bardzo trudnej sytuacji i zaprezentowaliśmy się tak, jak powinien zaprezentować się zespół, który walczy o życie. Uważam, że dzisiaj wygrała drużyna, która była drużyną lepszą.

- W imieniu drużyny dziękuję kibicom za ten sezon, bo uważam, że kibicowsko był to najlepszy sezon od momentu mojego transferu do Korony. Oczywiście, pojawia się niedosyt, ale nie będę podsumowywał teraz sezonu, bo jeszcze ostatni mecz przed nami. Jeszcze raz dziękujemy za wsparcie. Myślę, że mieliśmy o jednego zawodnika więcej dzięki tym trybunom. W ostatnim spotkaniu chcemy jeszcze powalczyć o dobre miejsce w końcowej tabeli.

- Ciężko jest się odciąć od emocji związanych z takim meczem, bo gdzie nie spojrzysz, to widzisz informacje na jego temat, więc tak naprawdę już po potyczce z Rakowem w głowie było to spotkanie. Każdy się nastawiał w swój sposób i starałem się odciąć, żeby o tym nie myśleć. Wydaję mi się, że nam się to udało. Tak jak powiedziałem, dzisiaj wyszła drużyna, która walczyła o życie i to było widać.

- Jeśli trafię choć raz na Cracovii, to będę zadowolony z liczby zdobytych bramek, ale na pewno chciałbym dołożyć jakieś asysty.

- Myślę, że ta dzisiejsza bramka jest moją najładniejszą w barwach Korony. Mógłbym ją porównać do trafienia z Radomiakiem [pierwsza bramka z meczu z sierpnia 2025 roku – przyp. red.], ale waga dzisiejszego spotkania i fakt, że ten gol dał nam arcyważne trzy punkty powoduje, iż jest on na pierwszym miejscu.

- Wiedząc, że były to okolice 20. metra, jedyną myślą w mojej głowie była próba bezpośredniego strzału. Na początku myślałem, żeby uderzyć nad murem, ale był tak wysoki, że ciężko tam było zmieścić tę piłkę, więc postanowiłem uderzyć mocno w miejsce, w którym stał bramkarz. Nie zdążył zareagować i cały stadion wybuchł euforią.

Nono:

- Po tym meczu czuję się o wiele lepiej niż przed nim. Obecnie drużyna jest bardzo szczęśliwa. Wiemy, jak ważne było to spotkanie. Pracowaliśmy ciężko przez cały sezon, ale czasami nie szło to w parze z wynikami, jednakże dzisiaj osiągnęliśmy taki rezultat, jakiego chcieliśmy i potrzebowaliśmy.

- Nie wiem, czy ten mecz był dla mnie trudny, natomiast na pewno był stresujący, ponieważ czułem przed meczem, że piłkarze są zestresowani, odczuwają dużo presji. Było to naturalne w takiej sytuacji, ponieważ graliśmy o życie. Obie drużyny grały o swój ligowy byt, więc pojawiło się wiele emocji, ale rozmawialiśmy przed spotkaniem, że najważniejsze będą zaangażowanie oraz chłodna głowa.

- Odczuwałem wiele emocji przed tym starciem, ponieważ był to dla mnie trudny sezon. Ciężko zrozumieć fakt, iż nie będziesz otrzymywać wielu minut na murawie. Każdego dnia musisz iść na trening, aby ciężko pracować, nadal dawać z siebie 100%, pomagać młodym zawodnikom, a także całej drużynie i pchać ją do przodu, jednakże ciągle nie grasz w meczach. Radzisz sobie bardzo dobrze, ale nic z tego nie wynika. Jest to trudno zaakceptować, ale myślę, że dałem temu zespołowi tyle, ile mogłem, ponieważ dla mnie najważniejszy jest zespół. Staram się pomóc każdemu zawodnikowi i dawać z siebie całą energię. Dzisiaj zostawiłem serce na murawie i najważniejsze są trzy punkty, bo potrzebowaliśmy ich i w końcu jesteśmy szczęśliwi, bo wynik ułożył się po naszej myśli.

- To było fantastyczne, kiedy kibice żegnali mnie owacją na stojąco. Chciałbym im podziękować, bo to było niesamowite. Runda wiosenna była bardzo trudna, wyniki były złe, wierzyli w nas, jeździli na każdy wyjazd, wspierają nas w każdym spotkaniu, dlatego chciałbym im podziękować, ponieważ przyczynili się także do zdobycia tych trzech punktów.

- Chciałbym grać w Koronie w przyszłym sezonie, ale to nie zależy ode mnie. Mój kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu i wówczas zobaczymy, co się wydarzy. Jeśli klub będzie chciał, abym pozostał, to decyzja będzie dla mnie prosta. Jestem szczęśliwy w Kielcach, Korona jest moim domem, więc jeśli zarząd wyrazi wolę przedłużenia mojej umowy, to pozostanę tutaj.

Korona Kielce zajmuje obecnie 12. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 42 punktów, co gwarantuje utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie!

Złocisto-Krwiści rozegrają następne, ostatnie w tym sezonie spotkanie w sobotę, 23 maja, o godzinie 17:30. Ich rywalem na wyjeździe będzie Cracovia. Transmisja w Radiu eM Kielce i na emkielce.pl.

CZYTAJ DALEJ