-Zbyt późno doszliśmy do groźnych akcji ofensywnych, udało nam się to dopiero po straconej bramce. Niestety nie zdążyliśmy odrobić drugiego prosto straconego gola. Chłopcy też muszą wziąć do siebie trochę, bo nie dalej nie realizujemy tego, co sobie zakładamy podczas treningów. Zaczyna się robić coraz bardziej nerwowo i gdzieś drużyna straciła pewność siebie. Ten punkt był nam bardzo potrzebny, nie udało się go wywalczyć i teraz o trzy musimy powalczyć w Chorzowie - powiedział po przegranym 1:2 meczu 12. kolejki LOTTO Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław Tomasz Wilman, trener Korony Kielce.