Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

SPORT

Szymusik: Nie chcemy już zjechać na czerwone pole

sobota, 08 lutego 2020 21:32 / Autor: Damian Wysocki
Szymusik: Nie chcemy już zjechać na czerwone pole
Szymusik: Nie chcemy już zjechać na czerwone pole
Damian Wysocki
Damian Wysocki

–  Chcieliśmy zacząć rundę od zwycięstwa, ale ten punkt trzeba szanować. Obie drużyny nie zamierzały stracić gola i przegrać. Z czasem coraz mocniej pilnowaliśmy swoich bramek – powiedział Mateusz Spychała, prawy obrońca Korony Kielce, po bezbramkowo zremisowanym meczu z Górnikiem Zabrze.

Sobotni mecz na dole tabeli PKO Ekstraklasy nie przyniósł zbyt wielu emocji. Więcej korzystniejszych sytuacji wypracował Górnik, ale w trudnych momentach "żółto-czerwoni" mogli liczyć na dobrze dysponowanego Marka Kozioła. Korona najbliższej strzelenia gola była w 57. minucie, jednak mocny strzał Erika Pacindy kapitalną paradą zatrzymał Martin Chudy.

– Było bardzo dużo walki. Myślę, że remis jest sprawiedliwy. Obie ekipy miały swoje okazje, jednak brakowało stuprocentowych szans. W pierwszym meczu po przerwie przyjmujemy ten punkt. Tym bardziej, że dzięki niemu wydostaliśmy się ze strefy spadkowej, do której nie chcemy wracać. Nie chcemy zjechać już na czerwone pole. Zostało nam tylko ciężko pracować i jak najlepiej przygotowywać się do kolejnych spotkań – tłumaczył Grzegorz Szymusik, nominalny prawy obrońca, który w sobotę z konieczności zagrał na lewej stronie defensywy.

– Pod względem fizycznym wszystko było w porządku. W pierwszych minutach zabrakło luzu, bo pojawił się stres. Każdy chce wnieść do drużyny jak najwięcej. Może troszeczkę brakowało lewej nogi, ale ogólnie czułem się  bardzo dobrze, a swój występ oceniam pozytywnie – tłumaczył Grzegorz Szymusik.

– W wielu fazach spotkania pojawiło się sporo niedokładności. Kilka akcji można było rozegrać lepiej. Ten punkt może okazać się bardzo ważny w kontekście późniejszej walki, dlatego musimy go szanować. Odczuliśmy trudy tego spotkania. Za nami okres przygotowawczy, do tego doszło grząskie boisko. Z czasem brakowało prądu – wyjaśniał Mateusz Spychała.

Dzięki zdobytemu punktowi Korona awansowała na bezpieczne 13. miejsce w tabeli. Kielczanie przeskoczyli Arkę Gdynia, która w piątek przegrała z Cracovią. Podopieczni Mirosława Smyły rozegrają kolejny mecz w przyszłą niedzielę. Ich rywalem na wyjeździe będzie Jagiellonia Białystok.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO