Kornelia Czubaj, rozgrywająca Korony Handball, musi przedwcześnie zakończyć swoją zawodniczą karierę. To pokłosie urazu barku, którego nabawiła się na początku ostatniego sezonu.
22- latka pod koniec października przeszła operację, po której rozpoczęła okres długiej, mozolnej rehabilitacji. Udało jej się odzyskać pełen zakres ruchu, ale ryzyko związane z odnowieniem kontuzji, wyklucza ją z uprawiania wyczynowego sportu.
- Lekarz, który operował bark Kornelii nie pozostawił złudzeń. Ona też ma świadomość, że kontynuacja zawodniczej kariery wiąże się z bardzo dużym ryzykiem. W przypadku kolejnego urazu pozostałby trwały uszczerbek na zdrowiu - powiedział w rozmowie z naszym radiem, Krzysztof Demko, wiceprezes kieleckiego klubu.
- Jeszcze to do mnie nie dociera. Ciężko to sobie uświadomić. Niestety, nie mogę być już zawodową piłkarką ręczną. Całe moje życie było podporządkowane piłce ręcznej, a teraz w wieku 22 lat muszę zakończyć karierę. Chyba nikt by się tego nie spodziewał - wyjaśnia Kornelia Czubaj.
- Doktor powiedział, że każde obciążenie może skończyć bardzo źle. To kwestia jednego, dwóch, trzech treningów i mogłabym zerwać mięsień lub zostać kaleką. A zdrowie mam tylko jedno. Dobrze, że kończę teraz, bo trudniej by mi było później, w momencie jak wznowiłabym zajęcia. Przypuszczam, że wtedy byłoby mi ciężej, bo przecież nastawiłabym się na granie - uzupełniała rozgrywająca.
Kornelia Czubaj dalej będzie pracować w kieleckim klubie w roli jednej z trenerek grup młodzieżowych.
wypowiedź K. Czubaj: kielce.wyborcza.pl