Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Wodociągi Kieleckie Akademia Korona Handball/Facebook
Fot. Wodociągi Kieleckie Akademia Korona Handball/Facebook
Młode Koroneczki awansowały do ćwierćfinału mistrzostw Polski!
autor
Piotr Szczepanik
3 godzin temu

W niedzielę (19 kwietnia) juniorki młodsze Wodociągi Kieleckie Akademii Korony Handball pokonały po rzutach karnych UKPR Agrykolę Warszawa, dzięki czemu awansowały do ćwierćfinału mistrzostw Polski. Po 60 minutach gry był remis po 21, lecz kielczanki okazały się lepsze w konkursie siódemek, wygrywając go 3:2.

Po sobotniej przegranej 26:32 z KPR-em Kobierzyce sytuacja w tabeli była nieciekawa, a kwestia awansu bardzo mocno się skomplikowała, ponieważ warszawianki były uważane za najmocniejszą drużynę w grupie, co potwierdzały wyniki z poprzednich dwóch dni.

Jednakże niedzielna wygrana UKS-u Banino z drużyną z Kobierzyc sprawiła, iż w spotkaniu z Agrykolą remis po 60 minutach dawał kielczankom awans do następnej rundy. Trener Tomasz Rosiński zapewniał przed meczem, że jego zespół jest bojowo nastawiony do ostatniego starcia.

Było to widoczne na parkiecie już od pierwszej syreny, gdyż obie drużyny zaciekle broniły. Na początku gościnie wypracowały sobie dwubramkową przewagę, która została zniwelowana przez gospodynie po kilku minutach. Wówczas gra toczyła się punkt za punkt

Na początku drugiego kwadransa Koroneczki stworzyły dwubramkową zaliczkę, natomiast kilka minut później rywalki nadrobiły straty. Przełom nastąpił w końcówce pierwszej połowy, kiedy to podopieczne małżeństwa Rosińskich odskoczyły warszawiankom na trzy trafienia. Jednakże po 30 minutach gry prowadzenie nie było tak okazałe, bo kielczanki prowadziły tylko 10:9.

Po przerwie przeciwniczki szybko doprowadziły do remisy, a gra ponownie toczyła się punkt za punkt. Taki stan rzeczy utrzymywał się do samego końca, co nie znaczy, że nie brakowało gigantycznych emocji. Na kilkanaście sekund przed końcem Nikola Kuśmierzak wyprowadziła gościnie na prowadzenie. Jednakże młode szczypiornistki Korony utrzymały nerwy na wodzy, co poskutkowało  wyrównującym trafieniem Nikoli Kalwat na kilka sekund przed końcową syreną. Spotkanie zakończyło się remisem po 21, który zapewnił kielczankom awans do ćwierćfinału.

Natomiast w celu wyłonienia zwycięzcy odbyła się jeszcze seria rzutów karnych. W niej fenomenalną dyspozycją w kieleckiej bramce popisała się Agata Zawadzka, która wybroniła aż pięć “siódemek”, co przy lepszej dyspozycji rzutowej koleżanek zapewniło Koroneczkom zwycięstwo 3:2.

Emocji po spotkaniu nie ukrywał trener Akademii Korony Handball – Tomasz Rosiński:

- Cieszymy się, że udało nam się dokonać po części niemożliwego. Po wczorajszym, słabszym meczu z Kobierzycami dziewczyny były naprawdę załamane i przybite. Jesteśmy zadowoleni, że udało nam się na tyle je podnieść, że powalczyliśmy z faworyzowaną Agrykolą. Coś pięknego – nie spodziewałem się, że życie napisze taki scenariusz na zakończenie turnieju.

42-latek podkreślił także rolę dobrze zorganizowanej defensywy w tym sukcesie:

- Muszę się zgodzić, że dobrą defensywą wygrywa się wielkie rzeczy. Przed meczem wspominałem dziewczynom, jak należy zagrać w obronie, aby móc przerywać akcje rywalek, ponieważ są one bardzo dobrze wyszkolone technicznie i przede wszystkim są lepsze fizycznie, więc musieliśmy podwajać krycie i sobie pomagać oraz przerywać. Widzieliśmy, że ich akcje nie wyglądają tak płynnie, jak miało to miejsce w piątek i sobotę. W tym oraz szybkiej kontrze upatrywaliśmy swoich szans. Może drugi z tych aspektów trochę zawiódł, ale finalnie to my cieszymy się z awansu.

Radości nie ukrywała także jedna z liderek kieleckiej drużyny – Lena Kuca:

- Cieszy się cała drużyna. Powiem szczerze, w szatni panowały ponure nastroje. Byłyśmy nastawione raczej pesymistycznie, bo wczoraj przegrałyśmy bardzo ważny mecz w kontekście awansu. Jednakże dzisiaj liczyłyśmy na zwycięstwo Banina z Kobierzycami, żebyśmy nadal były w grze. Zostawiłyśmy całe serca oraz wszystkie siły na parkiecie i dałyśmy z siebie wszystko. Myślę, że to był jeden z naszych najlepszych meczów obronie. Marzenia się spełniają!

15-letnia rozgrywająca była pełna uznania dla Agaty Zawadzkiej, która pomimo problemów zdrowotnych wydatnie pomogła koleżankom:

- Agata świetnie broniła, a niedawno wyszła ze szpitala. Nie zagrała w żadnym spotkaniu, weszła bez rozgrzewki i wybroniła nam pięć z siedmiu rzutów karnych, więc wielkie gratulacje dla niej!

Po zakończeniu serii rzutów karnych przyznano także indywidualne wyróżnienia dla najlepszych zawodniczek turnieju. Najlepszą bramkarką została Lilia Winklas z UKS-u Banino. Nagrodę MVP zdobyła Lena Baczyńska z Agrykoli Warszawa. Królową strzelczyń została Blanka Adamczyk z Korony Handball, zdobywając na przestrzeni weekendu 25 bramek.

Turniej ćwierćfinałowy mistrzostw Polski juniorek młodszych odbędzie się w dniach 1-3 maja.

CZYTAJ DALEJ