Podczas konferencji prasowej przed sobotnim meczem z Górnikiem Zabrze trener Korony Kielce – Jacek Zieliński – skomentował pomyłki sędziowskie, które są bardzo liczne w ostatnich tygodniach na boiskach Ekstraklasy.
65-latek powiedział, że w dobie wideoweryfikacji trzeba być skupionym na wielu zagraniach, ale drużyna nie wystrzeże się błędów:
- Zwracamy uwagę na wiele rzeczy i w dobie VAR-u trzeba być bardzo uważnym w niektórych sytuacjach, które kiedyś były normalne. Teraz zaczyna się robić nerwowo, każdy mecz niesie za sobą sporo emocji i duży ciężar gatunkowy. Czasu na pomyłki nie ma, ale są one w piłce naturalnie i trzeba popełnić ich mniej niż przeciwnik – takie jest moje credo.
Doświadczony szkoleniowiec odniósł się także do dwóch krytycznych sytuacji z meczu z Jagiellonią. W interpretacji ekspertów arbiter Paweł Malec popełnił wówczas rażące błędy:
- Temat-rzeka. Już od dłuższego czasu mówimy o błędach sędziowskich, VARze, interpretacjach. Nie będę mówił o pracy sędziego, bo nie od tego tutaj jestem, ale dziwi mnie, że arbiter nie podszedł do monitora w tych spornych sytuacjach, bo w takim razie po co jest ta wideoweryfikacja? Po co? Ale to już było, nie cofniemy tego, więc po co bić pianę?
Opiekun Koroniarzy zauważył także, że jest to globalny problem:
- Niestety tak to jest skonstruowane, ale nie mamy na to wpływu, mówi się o tym od dawna. Te błędy nie zdarzają się tylko na naszych boiskach, bo spójrzmy, co się działo w ostatnich spotkaniach Ligi Mistrzów. Te najprostsze interpretacje stają się tymi najtrudniejszymi. Nie chcę tego rozgrzebywać, bo nie chciałbym, żeby to się odbiło na mnie czy na Koronie.
Korona Kielce zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 37 punktów, a Górnik Zabrze plasuje się sześć pozycji wyżej, mając sześć oczek więcej.
Pierwszy gwizdek w tym spotkaniu wybrzmi o godzinie 17:30. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na emkielce.pl.