Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Saper myli się tylko raz. A pracy ma mnóstwo
autor
Aleksandra Rękas
2024 kwietnia 24, 08:30

Już 115 zgłoszeń dotyczących odnalezienia niewybuchów z czasów I i II Wojny Światowej, odnotowali od początku roku saperzy z CPdMZ. Mundurowi mają pracy co niemiara, a najczęściej zjawiają się między innymi w powiecie kieleckim.

Reklama

Średnio, w skali roku, saperzy podejmują około 250 tego typu interwencji. Tegoroczna liczba jest więc już imponująca.

–  Zabezpieczyliśmy już dwa i pół tysiąca niebezpiecznych przedmiotów. Najczęściej zgłoszenia pochodzą z powiatu kieleckiego, ostrowieckiego i opatowskiego, a wszystko to oczywiście ma podłoże historyczne. To właśnie tam często odbywały się działania zbrojne w trakcie wojen –  mówi sierż. Sebastian Tosnowiec, magazynier saper z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach.

W pracy sapera nie brakuje nietypowych i trudnych interwencji. Szczególną byłą z pewnością ta z 19 lutego, z Suchedniowa. Podczas remontu jednego z domów znaleziono... radziecką bombę lotniczą z okresu II wojny światowej. Niewybuch znajdował się pod podłogą.

- To bardzo głośne podjęcie. Legenda dotycząca bomby znajdującej się w domu, była znana gospodarzom, ale traktowana oczywiście z przymrużeniem oka. Zabezpieczyliśmy ten pocisk, został on już zniszczony. Tę interwencję zapamiętam do końca życia – stwierdza sierż. Tosnowiec.

Ale z pewnością to nie jedyna sytuacja, która w pracy sapera wywołuje dreszcz na plecach.

- Kolejną, której nigdy nie zapomnę, była także interwencja z bombą. Pocisk znajdował się w wykopie w pobliżu dworca w Skarżysku-Kamiennej. Musieliśmy zamknąć dworzec, przejazd kolejowy, drogi, oczywiście przy wsparciu policjantów i straży pożarnej. Zasięg rażenia pocisku wynosił około kilometra. To było bardzo niebezpieczne i kosztowało nas dużo zdrowia – opowiada saper.

Jak dodaje, każdy niewybuch znaleziony w województwie świętokrzyskim trafia na poligon w Nowej Dębie i tam jest wysadzany.

- Oczywiście my również nie manipulujemy przy tych przedmiotach, staramy się dotykać je jak najmniej, bo każda taka sytuacja to narażanie życia – podkreśla sierż. Sebastian Tosnowiec.

Mundurowy apeluje jednocześnie, by w sytuacji gdy natkniemy się na niewybuch, od razu alarmować służby. Nigdy nie starajmy się zabezpieczać pocisku „na własną rękę”.

Reklama

NAJNOWSZE

OSTATNIA AKTUALIZACJA

95
6,21
98
6,82
ON
7,87
LPG
3,87
Pozdrawiam pana z elektryka, który naśmiewał się z kierowców aut spalinowych. Życzę panu wielu dni bez słońca.
Spalinowy
BP
al. Księdza Jerzego Popiełuszki 9, Kielce

CENY PALIW

SPRAWDŹ CENY AKTUALIZUJ

CZYTAJ DALEJ