Do 20 lat za kratkami grozi 33-latkowi, który został zatrzymany w ubiegłym roku przez kieleckich policjantów. Mężczyzna miał prowadzić fabrykę narkotyków i wytwarzać ogromne ilości środków odurzających.
O sprawie pisaliśmy TUTAJ. Do zdarzenia doszło na terenie jednej z posesji w gminie Samborzec. Śledczy zabezpieczyli dwa reaktory do syntezy substancji chemicznych, ponad dwie tony narkotyków i kilka tysięcy litrów substancji chemicznych.
– Skala procederu przestępczego była ogromna. Podczas jednokrotnego cyklu produkcji wytwarzane były narkotyki warte na czarnym rynku kilkanaście milionów złotych – informowała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy KMP W Kielcac. policjantka.
Mundurowi przejęli wtedy także odczynniki chemiczne i specjalistyczny sprzęt do wytwarzania narkotyków.
– Do sprawy zatrzymano wówczas mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut wytwarzania znacznych ilości substancji psychotropowych oraz posiadania przyrządów służących do produkcji narkotyków. Podejrzany usłyszał ostatecznie w toku śledztwa zarzuty wytwarzania, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, znacznych ilości narkotyków – przekazuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Mężczyzna miał wytworzyć nie mniej niż 145 kg chlorometkatynonu (4-CMC, klefedron) oraz 2280 litrów cieczy zawierającej ten narkotyk.
– Przesłuchany w charakterze podejrzanego 33-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia kolidujące z zebranym w sprawie materiałem dowodowym – uzupełnia Prokopowicz.
Mężczyzna pozostaje w tymczasowym areszcie, za kratkami może spędzić nawet 20 lat.