Przemeblowana Korona wraca do gry w T–Mobile Ekstraklasie. Główny cel to walka o utrzymanie, jednak wszyscy wierzą w załapanie się do pierwszej ósemki. Drużynie brakuje do niej tylko sześciu punktów.
Łatwo nie będzie, bo „złocisto–krwiści” do rywalizacji o grupę mistrzowską przystępują dopiero z 14 miejsca. Runda jesienna w wykonaniu podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza obfitowała we wzloty i upadki. Nie brakowało ani spektakularnych zwycięstw, ani przegranych w kompromitującym stylu. Bilans końcowy – sześć zwycięstw, trzy remisy i aż dziesięć porażek.
Po zakończeniu pierwszej części T–Mobile Ekstraklasy w Kielcach zawrzało. Niepewna sytuacja finansowa wymusiła na zarządzie drastyczne cięcia, przede wszystkim w wynagrodzeniach zawodników. Klub opuścił Michał Janota, który związał się z Pogonią Szczecin. W jego ślady poszedł Kyryło Petrow, który będzie grał w kazachskim Ordabasy Szymkent. Korona nie wiązała też przyszłości z Siergiejem Chiżniczenko i Mateuszem Stąporskim.
Bez rozstrzygnięcia pozostaje sprawa Kamila Kuzery, Pawła Sobolewskiego i Zbigniewa Małkowskiego. Pierwszy z nich, co prawda, został wystawiony na sprzedaż, ale nie chce opuszczać Kielc. – Pracujemy nad innym rozwiązaniem. Jesteśmy w trakcie negocjacji z klubem – zdradza Kuzera dla portalu CKSport.pl.
Z kolei Sobolewski i Małkowski weszli w spór prawny z Koroną. Klub nie respektuje umów podpisanych przez poprzedniego prezesa, a dotychczasowe wygasły 1 stycznia. We wtorek Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych przy PZPN miała wydać orzeczenie w tej sprawie, ale nie wydała, bo jej przewodniczący zachorował. Obaj zawodnicy trenują obecnie z zespołem trzecioligowych rezerw i nie mają szans na grę w pierwszej drużynie.
Korona wciąż będzie się zmieniać. Wraz z zakończeniem rozgrywek większości zawodników kończą się kontrakty i będą one renegocjowane. Zarząd zamierza pozbyć się też „minutówek”, czyli dodatkowych premii dla piłkarzy za czas spędzony na boisku. Zdaniem władz klubu takie działania powinny poprawić kondycję finansową „żółto–czerwonych”.
Pomimo zmian drużyna raczej nie została osłabiona. Kontrakty z Koroną już podpisali Aleksandrs Fertovs z Łotwy, 19–letni Łukasz Klemenz oraz Luis Carlos, były gracz Zawiszy Bydgoszcz. Cała trójka to pomocnicy. Kielczanie wciąż poszukują wzmocnień w ataku. Póki co w formacji ofensywnej Tarasiewicz ma do dyspozycji jedynie Przemysława Trytko oraz Oliviera Kapo. Wschodzącą gwiazdą „Koroniarzy” może okazać się Jakub Kotarzewski, wychowanek włączony do pierwszego zespołu.
Zarówno jemu, jak i pozostałym zawodnikom trener Tarasiewicz miał okazję przyjrzeć się podczas dwutygodniowego zgrupowania w Turcji. Kielczanie rozegrali pięć spotkań, z których dwa wygrali, jedno zremisowali i dwa przegrali. – Graliśmy z przeciwnikami różnej klasy. Dobrze wyglądaliśmy pod względem motorycznym i organizacji gry. Szkoda, że gole traciliśmy przez błędy. Musimy popracować nad ich wyeliminowaniem – stwierdza szkoleniowiec Korony.
„Złocisto–krwiści” do rozgrywek wracają 16 lutego. Tego dnia zagrają na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Początek meczu o godzinie 18. Kwadrans przed pierwszym gwizdkiem sędziego rozpoczniemy transmisję na antenie Radia eM Kiece. Zapraszamy na 107,9 FM oraz na stronę internetową rozgłośni.
Maciej Urban