Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

MIASTO

Ważna lekcja dla młodzieży. Historycy mówili o stanie wojennym

wtorek, 13 grudnia 2016 13:31 / Autor: Dariusz Skrzyniarz
fot. Dariusz Skrzyniarz
Dariusz Skrzyniarz

Jak zimą '81 roku wyglądały ulice polskich miast? Dlaczego 35 lat temu komuniści wprowadzili w naszym kraju stan wojenny? O tym dowiedziała się młodzież z kieleckich szkół podczas specjalnych zajęć w Ośrodku Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej. Na Wzgórzu Zamkowym uczniowie zostali „powitani” w nietypowy sposób.

Uczniowie nie od razu mogli dostać się do sal warsztatowych w OMPIO. Nieoczekiwanie musieli najpierw wylegitymować się osobom odgrywającym role milicjantów i odebrać przepustki. Taką scenkę zaaranżował klub historyczny działający przy I LO im. Stefana Żeromskiego. - Mnie stan wojenny w podobny sposób zaskoczył. Zostałem przywieziony z kursu instruktorów harcerskich i kiedy wysiadłem z samochodu dokładnie taka scena się odbyła. Ustawiono nas w dwuszeregu, poinformowano, że wprowadzono stan wojenny, obowiązuje godzina milicyjna, nie działają telefony - mówił Zbigniew Kowalski, opiekun młodzieżowej grupy rekonstruktorów.

Na zajęciach teoretycznych młodzież dowiedziała się przede wszystkim, że 35 lat temu stan wojenny został wprowadzony w Polsce. Jak mówi Jolanta Białek z Ośrodka Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej nie dla wszystkich nastolatków jest to takie oczywiste. Z materiałów źródłowych uczniowie dowiedzieli się co nieco o realiach tego czasu. Historycy opowiedzieli o ograniczonych prawach wolności, represjach, godzinie milicyjnej czy zakazie wyjazdu z miasta bez specjalnej przepustki. Tamta rzeczywistość dla młodego człowieka wychowanego w wolnym kraju jest szokująca. - To wszystko jest dla nich nowe – mówiła Jolanta Białek. - Temat represji ich uderza. Oni żyją już w innym świecie, nie muszą się niczego bać. Tutaj widzą, że były rozpędzane manifestacje, że ludzie byli pałowani i w końcu, że można było ich zabić w czasie stanu wojennego. Według dekretu o wprowadzeniu stanu wojennego dowódca patrolu w nadzwyczajnych warunkach, które można było sobie stworzyć, mógł użyć broni palnej. To dla młodych ludzi szok – zauważyła Jolanta Białek.

Dominika Zuchowicz, uczennica kieleckiego LO im. marszałka Piłsudskiego przyznaje, że to była cenna i ciekawa lekcja historii. - W taki sposób możemy zapamiętać więcej szczegółów o wydarzeniach z przeszłości – mówiła. 

W zajęciach uczestniczyli uczniowie siedmiu kieleckich szkół i jednej ze Skarżyska-Kamiennej.

Nowy numer!
46/2020 46/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO