Kilkanaście osób zgromadził tzw. Strajk Kobiet w Kielcach. Nie obyło się bez mocnych słów i wulgarnych haseł.
Protest związany z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, chroniącego życie od poczęcia do naturalnej śmierci, odbył się przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości w Kielcach. Wzięło w nim udział kilkanaście osób.
Padały postulaty proaborcyjne i przeciwko polityce obecnego rządu. Nie obyło się bez wulgaryzmów.