SPORT
Mecz z marszu. Łomża Industria gra z rewelacją poprzedniego sezonu
Łomża Industria Kielce nie ma czasu na odpoczynek po wymagającym spotkaniu w Barcelonie. W sobotę podopieczni Tałanta Dujszbajewa zagrają na wyjeździe z MMTS-em Kwidzyn.
W czwartek wieczorem kielczanie przegrali w hicie Ligi Mistrzów z obrońcą trofeum 28:32. Po wylądowaniu w kraju od razu udadzą się w podróż nad morze.
– Wiemy, że to wszystko będzie bardzo wymagające. Do Kwidzyna dotrzemy około 22. Nie będziemy mieć czasu na trening. W sobotę zrobimy jakiś rozruch. Zobaczymy, w jakim będziemy stanie. Taką mamy pracę. To nie są komfortowe warunki. Moglibyśmy grać w niedzielę, ale przecież w środę czeka nas już mecz w Aalborgu. Wszystko idzie bardzo ciężko. Kluczem będzie rotacja, aby wyglądać jak najlepiej – tłumaczy Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec kieleckiego klubu.
Na razie nie wiadomo, którzy zawodnicy otrzymają wolne. Do zespołu w Kwidzynie na pewno dołączą Paweł Paczkowski i Damian Domagała, którzy nie polecieli do Barcelony.
MMTS był rewelacją poprzedniego sezonu. Pod wodzą Zbigniewa Markuszewskiego zajął czwarte miejsce, a w nagrodę może pokazać się w Europie. W walce o fazę grupową Ligi Europejskiej zmierzą się z Flensburgiem-Handewitt. Jeszcze w trakcie poprzednich rozgrywek zdecydowano, że latem do zespołu wróci Bartłomiej Jaszka.
– Mieli ciężki start, bo przegrali derby z Gdańskiej, ale rehabilitacja przyszła bardzo szybko. Wygrali z Ostrowem. Mogą być zadowoleni. Wiemy, że Bartłomiej Jaszka potrafi dobrze ustawić i zmotywować zespół. Musimy być czujni – wyjaśnia Tałant Dujszebajew.
Sobotni mecz w Kwidzynie rozpocznie się o godz. 19.