Co stanie się z wiatami przystankowymi, które ze względu na budowę drogi ekspresowej S74 będą musiały zostać zdemontowane? Część radnych chce, by wykorzystać je w innych lokalizacjach. W tej sprawie działania prowadzi już Miejski Zarząd Dróg.
Trwa budowa drogi ekspresowej S74. W ramach inwestycji krajobraz w tej części miasta zmieni się w istotny sposób. Znikną m.in. niektóre przystanki komunikacji miejskiej.
Dlatego radni Wiktor Pytlak i Marcin Chłodnicki z Koalicji Obywatelskiej złożyli interpelację, w której postulują ponowne wykorzystanie zdemontowanych wiat.
– Zauważyliśmy, że w kilku miejscach ich brakuje. Zresztą zwracali się z tym problemem do nas również mieszkańcy. Przykładem może być np. ostatni przystanek na ulicy Posłowickiej. Okazuje się jednak, że są wiaty, które będą pochodziły z budowy drogi S74, a które będzie można ponownie wykorzystać. Jesteśmy już po rozmowach z dyrekcją Miejskiego Zarządu Dróg. Wiele wskazuje na to, że wiaty zostaną przestawione i dalej będą służyły mieszkańcom – mówi Marcin Chłodnicki, radny KO i jeden z autorów interpelacji.
W złożonym dokumencie radni wskazują także lokalizacje, do których można by przenieść zadaszenia przystankowe. Są to m.in. ul. Sandomierska / Nowy Folwark, ul. Zagórska / Szczecińska, wspomniana wcześniej ul. Posłowicka czy rejon Zalesia.
W Miejskim Zarządzie Dróg potwierdzają, że pomysł jest możliwy do realizacji. Jak podkreślają urzędnicy, prowadzone są już wstępne rozmowy.
– Jesteśmy w kontakcie z wykonawcą, tak by infrastrukturę znajdującą się wzdłuż inwestycji S74 ponownie wykorzystać. Nie tylko w postaci wiat przystankowych, ale również koszy na śmieci, słupów, na których zainstalowana jest sygnalizacja świetlna, a także płotków rozgraniczających pas ruchu. To wszystko, w miarę postępu prac, będzie demontowane i wykorzystywane ponownie – wyjaśnia Marcin Januchta, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Budowa kieleckiego odcinka S74 ma potrwać około 19 miesięcy i zakończyć się w drugim kwartale 2028 roku.