W ostatni wtorek Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie 0:2 z Górnikiem Zabrze w zaległym starciu drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Jacek Zieliński przyznał, że drużyna nie zrealizowała założonego planu, a Górnik pokazał wielką jakość na boisku.

Podsumowując spotkanie, doświadczony szkoleniowiec nie krył rozczarowania postawą drużyny na boisku. Podkreślił także, że zabrzanie zneutralizowali wszystkie atuty Złocisto-Krwistych:
- Porażka z liderem, który nie został nim z przypadku. Górnik jest klasowym zespołem i dzisiaj to pokazał. Zagrał świetnie w defensywie, nie dopuszczał nas do własnej bramki, zneutralizował nasze atuty. Mądrze zarządzali meczem i umiejętnie kontrowali. Mieliśmy większe posiadanie piłki, ale nic z niego nie wynikało. Przegraliśmy z dobrą drużyną, ale liga trwa dalej. W sobotę gramy kolejne spotkanie, które będzie bardzo ważne, i musimy się na nim skupić.
Opiekun kielczan pochwalił skrzydłowych gości – Maksyma Chłania oraz Petera Federico, doceniając ich wkład w grę defensywną:
- Górnik zagrał bardzo dobry mecz w defensywie. Trzeba przyznać, że bronili nie tylko obrońcy, ale także zawodnicy ofensywni. Przeszkadzali nam, jak mogli. Zderzyliśmy się z zespołem, który jest mocny w defensywie oraz dysponuje groźnym kontratakiem. Szybkość Maksyma Chłania czy umiejętności techniczne Petera Federico są nie do przecenienia. Musieliśmy poczuć gorycz porażki, jednakże mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i to spotkanie będzie źródłem wielu pozytywnych wskazówek.
65-latek przyznał, że Korona w zbyt małym stopniu szukała gry skrzydłami, a zejścia Mariusza Stępińskiego okazały się nieskuteczne:
- Zakładaliśmy, że Mariusz będzie schodził niżej i lekko wyciągał środkowego obrońcę, ale to nie zadziałało tak, jak tego oczekiwaliśmy. Nie wykorzystywaliśmy skrzydeł, nie funkcjonowały one poprawnie. Piłka często pojawiała się w strefach bocznych, natomiast nie dawało to żadnego efektu. Było za mało pojedynków, gry do linii końcowej czy dośrodkowań przeciągniętych na drugi słupek. Byliśmy na to przygotowani, ale niestety zostaliśmy zablokowani przez Górnika. Chcieliśmy prowadzić grę bokami, ale nie funkcjonowało to tak, jak byśmy sobie tego życzyli.
Trener Złocisto-Krwistych poinformował, iż w miniony piątek Ariel Mosór złamał nos, dlatego wystąpił w tym meczu w specjalnej masce ochronnej:
- W ostatni piątek doszło do złamania nosa. Błyskawicznie zrobiliśmy odlew maski, ale nie mogła ona być gotowa na sobotnie starcie ze Śląskiem. Podjęliśmy ryzyko i Ariel zagrał we Wrocławiu bez niej. Możemy się cieszyć, że nic się nie stało.
Szkoleniowiec Koroniarzy stwierdził, że jego podopieczni nie zrealizowali planu na to spotkanie, a brak ani jednego celnego strzału jest jego osobistą porażką:
- Dla mnie jako trenera brak celnego strzału jest porażką i biorę ją na swoje barki. Mieliśmy inne zamierzenia, ale wyszło, jak wyszło. Mogę tylko posypać głowę popiołem, jednakże nie zmienię biegu wydarzeń. Zdarzały mi się mecze, w których prowadzona przeze mnie drużyna nie oddała ani jednego celnego strzału – przeciwnik czasami na to nie pozwala. Trzeba się pokłonić Górnikowi, bo zagrał świetny mecz, a my dostaliśmy sporo materiału do analizy.
Zieliński powiedział, że jego podopieczni nie zdali pierwszego poważnego sprawdzianu swoich umiejętności i potrzebują czasu, aby optymalnie się zgrać:
- Dzisiaj mieliśmy sprawdzian swoich umiejętności oraz naszego miejsca w szeregu. Oblaliśmy go. Nasza drużyna ciągle jest w trakcie budowy. Niedawno dołączyli do nas nowi zawodnicy ofensywni, którzy po dwóch-trzech treningach wychodzili w pierwszym składzie. To nie jest prosty proces, potrzebujemy czasu. Mam nadzieję, że za kilka tygodni nasza gra będzie wyglądać lepiej, ale obecnie borykamy się z problemami, które wynikają z braku zgrania czy różnego przygotowania nowych piłkarzy.
Korona Kielce zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 12 punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w sobotę, 19 września o godzinie 14:45. Wówczas podejmą na Exbud Arenie Raków Częstochowa. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A