Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
PGE VIVE po raz kolejny musi dopełnić formalności
Damian Wysocki
2018 maja 19, 15:42

Szczypiorniści PGE VIVE w niedzielę o 13.00 w rewanżowym meczu półfinału PGNiG Superligi w Hali Legionów zmierzą się z Azotami Puławy. To starcie będzie dopełnieniem formalności, ponieważ kielczanie w pierwszym spotkaniu wygrali różnicą dziesięciu bramek, 37:27. - Musimy podejść z szacunkiem do rywala, zacząć od początku na maksa, wtedy nie będzie problemów - mówi drugi trener kieleckiej drużyny, Tomasz Strząbała.

Niedzielne spotkanie będzie trzecim pojedynkiem między PGE VIVE a Azotami w ciągu siedmiu dni. W ubiegłotygodniowym finale Pucharu Polski podopieczni Tałanta Dujszebajewa wygrali 35:29. W środowym starciu w Puławach emocji już nie było, bo kielczanie od samego początku dyktowali warunki na parkiecie.

- W tym meczu zagraliśmy bardzo dobrze w obronie. Byliśmy agresywni, szliśmy w kontakt. Na pewno dobrze to wyglądało. Przed swoimi kibicami chcemy pokazać się z tak samo dobrej strony - zrobić kilka bramek z kontrataków i czekać na finał. Najważniejsze, aby wszyscy po tym meczu byli zdrowi - przekonywał skrzydłowy PGE VIVE, Manuel Strlek.

Na rewanż z Azotami do składu mistrzów Polski, po ponad miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją mięśnia międzyżebrowego, powinien wrócić Krzysztof Lijewski. Trener Tałant Dujszebajew najprawdopodobniej da odpocząć Mateuszowi Kusowi, który w ostatnich dniach zmagał się z drobnym urazem.

W finale PGNiG Superligi w sobotę zameldowała się Orlen Wisła Płock, która wyeliminowała Gwardię Opole.

CZYTAJ DALEJ