Szczypiornistki Korony Handball przerwały niekorzystną serię pięciu porażek z rzędu. Kielczanki w sobotnim meczu 26. kolejki PGNiG Superligi pokonały na wyjeździe Piotrcovię Piotrków Trybunalski 32:29. Podopieczne Tomasza Popowicza tym samym stratę do bezpiecznego miejsca, niezagrożonego grą w turnieju barażowym, zniwelowały do dwóch punktów.
- To był mecz walki. Do końca rywalizowaliśmy o każdą piłkę, aby wynik przechylić na swoją korzyść. W bramce bardzo pomogła nam Ola Orowicz, która fajnie współpracowała z obroną oraz odbijała piłki w sytuacjach „sam na sam”. Dziewczyny zagrały w ataku. Rzuciliśmy ponad trzydzieści bramek. Poza meczem w Elblągu, taki rezultat zawsze nam dawał zwycięstwo. Zostało nam sześć spotkań. Mamy nadzieję, że za tydzień nasza zła passa z zespołem z Jeleniej Góry się obróci i w końcu pokonamy ten zespół - mówił trener kieleckiej drużyny, Tomasz Popowicz
Kielczanki w następnej kolejce przed własną publicznością zmierzą się z bezpośrednim sąsiadem w tabeli - KPR-em Jelenia Góra.