W środę, 19 sierpnia, Industria Kielce wygrała 42:29 (23:13) z francuską drużyną PAUC Handball w pierwszym meczu turnieju towarzyskiego ICT Cantabria Infinita odbywającego się w hiszpańskim Santander.
Pierwszą bramkę w tym spotkaniu rzucił Aleks Vlah. W pierwszych minutach obie drużyny wzajemnie się badały, a gra toczyła się punkt za punkt.
Dopiero w ósmej minucie Dylan Nahi wykorzystał jedną z obron Adama Morawskiego, dzięki czemu Żółto-Biało-Niebiescy wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W następnej akcji golkiper Industrii po raz kolejny udanie interweniował. Po przepychance blisko koła Arciom Karaliok oddał udany rzut, a kielczanie mogli się pochwalić trzema punktami zaliczki.
Chwilę później kapitan mistrzów Polski udanie przerwał akcję rywali i oddał rzut na pustą bramkę. Piłka trafiła do siatki, a przewaga podopiecznych Krzysztofa Lijewskiego wynosiła już cztery trafienia.
Po kwadransie gry Żółto-Biało-Niebiescy prowadzili 11:6, a trener francuskiej drużyny poprosił o przerwę na żądanie. Okazała się ona bardzo korzystna dla kielczan, gdyż Adam Morawski popisywał się kapitalnymi interwencjami, a i ofensywa była skuteczna. Dzięki temu kielczanie zwiększyli swoja zaliczkę do siedmiu punktów.
W 21. minucie starcia trener Krzysztof Lijewski poprosił o czas. I tym razem przyniósł on pozytywny efekt, gdyż 21-krotni mistrzowie Polski powiększyli rozmiar swojego prowadzenia do dziewięciu bramek.
Pod koniec pierwszej części spotkania zaliczka mistrzów Polski urosła do dziesięciu trafień. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 23:13 dla Industrii.
Druga połowa rozpoczęła się od kontrofensywy graczy z Francji. Zmniejszyli oni minimalnie swoją stratę z dziesięciu do dziewięciu goli. W kolejnych minutach gra toczyła się punkt za punkt.
Dopiero w 45. minucie kielczanie ruszyli do intensywnego ataku. Żółto-Biało-Niebiescy wykorzystali dobre interwencje Adama Morawskiego, dzięki czemu ich przewaga wzrosła do aż 12 trafień. Z tego powodu trener rywali poprosił o przerwę na żądanie. Przyniosła ona oczekiwany efekt, gdyż drużyna z Francji powróciła do równej gry, jednakże jej strata nadal wynosiła 10-11 bramek.
W końcówce meczu mistrzowie Polski wykorzystali błędy PAUC w rozegraniu akcji oraz rzutach i powiększyli swoją zaliczkę do 13 punktów, przez co potyczka zakończyła się wynikiem 42:29.
MVP tego starcia został Dylan Nahi, który był autorem siedmiu trafień.
Tak sparing podsumował trener Industrii – Krzysztof Lijewski:
- Dzisiaj zmierzyliśmy się z drużyną, która jest bardzo mocna fizycznie. Wiedzieliśmy, że ich najsilniejszą stroną jest praca z obrotowym, dlatego na początku spotkania uczulałem zawodników, aby pilnowali kołowego rywali. Wydaję mi się, że chłopaki bardzo dobrze zrealizowali ten cel, ponieważ Francuzi nie zdobyli zbyt wielu bramek w tej strefie. Przechwyciliśmy kilka piłek, dzięki czemu mogliśmy wykonywać kontrataki, co pozwoliło na sprawne kontrolowanie wyniku i wprowadzanie do gry elementów wypracowanych na treningach. Cieszę się, że praktycznie wszyscy zawodnicy dostali minuty na parkiecie. Na boisku nie zameldowali się jedynie Dejan Milosavljev oraz Luka Klarica. Ten drugi narzeka na dyskomfort w plecach, ale mam nadzieję, że to nic poważnego i będzie mógł zagrać już jutro.
Industria Kielce rozegra następne spotkanie turniejowe w czwartek, 20 sierpnia, o godzinie 20:15. Rywalem Żółto-Biało-Niebieskich będzie hiszpańska drużyna Blendio BM Sinfin.
Industria Kielce – PAUC Handball 42:29 (23:13)
Industria: Morawski, Kaleta, Milosavljev – Yusuf 4, Jędraszczyk, Klarica, Kounkoud 2, Bos 4, Latosiński 1, Karaliok 6, Rabczyński 6, Vlah 5, Monar 5, Jarosiewicz 2, Nahi 7
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A