Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Przemoc dla lajków? Nieletni i czyny karalne
autor
Aleksandra Rękas
2026.07.29 14:59

Od początku tego roku do końca czerwca świętokrzyscy policjanci odnotowali 102 czyny karalne z udziałem młodzieży. Choć wachlarz przewinień jest bardzo szeroki, to zgodnie z prawem dopiero po skończeniu 17 lat dana osoba może odpowiadać za przestępstwo.

Przypomnijmy, że 30 czerwca przy ulicy Andersa w Kielcach doszło do pobicia. Dwóch mężczyzn w wieku 47 i 53 lat miało zostać zaatakowanych przez trzech chłopców w wieku 14 i 15 lat. Starszy z poszkodowanych doznał poważnych obrażeń, zmarł w szpitalu, a śledczy ustalają czy śmierć nastąpiła na skutek ataku. Zdarzenie wywołało szeroką dyskusję na temat przemocy, której sprawcami są nieletni.

 – Warto podkreślić, że osoby, które ukończyły 13 lat, ale nie ukończyły 17., nie popełniają przestępstw ani wykroczeń, lecz czyny karalne. Może to być kradzież, rozbój, ale także choćby przejście na czerwonym świetle. W pierwszej połowie tego roku odnotowaliśmy 102 takie sytuacje – wylicza podkom. Damian Janus z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

W szczególnych przypadkach jednak nawet 15-latek może odpowiadać przed sądem jak osoba dorosła. Dzieje się tak wtedy, gdy jest sprawcą ciężkiego przestępstwa, wykazuje odpowiedni stopień dojrzałości, a wcześniej stosowane środki wychowawcze okazały się nieskuteczne.

 – Jeśli natomiast czynu niezgodnego z prawem dopuści się osoba poniżej 13. roku życia, mówimy o przejawach demoralizacji. Wówczas o konsekwencjach decyduje sąd rodzinny. Z kolei osoba, która ukończyła 17 lat, odpowiada jak dorosły – wyjaśnia policjant.

Jak zauważa dr Magdalena Piłat-Borcuch, socjolog, agresja wśród nieletnich coraz częściej nie ma charakteru spontanicznego, lecz demonstracyjny.

 – Taka osoba z jednej strony ma silną potrzebę dominacji i chce pokazać, że to ona jest silna, ale z drugiej strony – jest sfrustrowana. A tych frustracji jest znacznie więcej dzisiaj, w świecie ponowoczesnym, niż w tym tradycyjnym. Agresja zawsze jest wynikiem niskiej kontroli impulsów, ale coraz częściej obserwujemy, że staje się sposobem budowania swojego statusu społecznego w niektórych środowiskach – komentuje.

Demonstracja siły może być więc dla niektórych drogą do uznania i szacunku. Szczególnie w dobie internetu, kiedy nagrania agresywnych zachowań mogą błyskawicznie trafić do sieci i „dobrze się klikać”.

 – Niestety algorytmy mediów społecznościowych działają w taki sposób, że promowane są treści agresywne i pokazujące przekraczanie granic. Współczesna kultura może więc wzmacniać ten mechanizm. Oczywiście sprawcy agresji spotykają się także z potępieniem swoich zachowań, ale w niektórych grupach mogą jednocześnie liczyć na uznanie – mówi dr Magdalena Piłat-Borcuch.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że dla wielu młodych ludzi świat wirtualny jest ważniejszy od rzeczywistego. Aby zaistnieć w sieci, niektórzy decydują się na przekraczanie kolejnych granic i podejmowanie coraz bardziej skrajnych zachowań.

CZYTAJ DALEJ