W ciągu ostatnich dwóch dni w powiecie kieleckim doszło do dwóch niemal identycznych wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. Czworo nastolatków zostało rannych. Lekkomyślność i lekceważący stosunek do przepisów mogą doprowadzić do tragedii – przestrzegają policjanci.
Do pierwszego wypadku doszło w poniedziałek (27 lipca) na terenie gminy Mniów. 15-latek kierował hulajnogą elektryczną, na której przewoził 12-letniego pasażera.
– Przepisy jednoznacznie zabraniają przewożenia innych osób na hulajnodze elektrycznej. Obaj chłopcy doznali obrażeń ciała, w tym urazów głowy, i zostali przewiezieni do szpitala – mówi st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Do niemal identycznego zdarzenia doszło dzień później na terenie gminy Morawica. Tam 14-latek przewoził 11-letniego pasażera. W trakcie jazdy chłopcy uderzyli w przydrożny słupek. Obaj odnieśli obrażenia i również trafili do szpitala.
– Na szczęście obrażenia uczestników nie okazały się poważne, jednak oba zdarzenia stanowią poważne ostrzeżenie. Pokazują, że lekceważenie przepisów oraz podstawowych zasad bezpieczeństwa może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych – przestrzega policjant.
Mundurowi przypominają: przewożenie pasażera na hulajnodze elektrycznej jest zabronione. Dzieci do ukończenia 10. roku życia mogą poruszać się takim pojazdem wyłącznie w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej.