„W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem” – mówi Ferdek Kiepski, bohater polskiego sitcomu. Prawda jest jednak okrutna: znalezienie zajęcia we własnym zawodzie często graniczy z cudem. Problem dotyka przede wszystkim absolwentów szkół wyższych, a sytuacja na rynku wciąż nie jest dobra.
Według prognoz na 2014 rok, gospodarka będzie przyspieszać. Jednocześnie z każdym kwartałem rośnie PKB, a produkcja i sprzedaż zwiększają się. Te czynniki mają wpływ na zmniejszenie bezrobocia. Ale nie nastąpi to szybko. – W naszym kraju zatrudnienia szuka się średnio jedenaście miesięcy. Przy wsparciu profesjonalistów z dziedziny rynku pracy, ten okres może się skrócić do sześciu miesięcy – mówi Rafał Szwed, rzecznik prasowy Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach.
Na rusztowaniu z wykształceniem
W niektórych grupach zawodowych poszukiwanie pracy może trwać znacznie krócej. Wśród nich są inżynierowie branż budowlanych – jednak w tym wypadku, obok wykształcenia, cenione jest również spore doświadczenie. Oba te kryteria stara się zapewnić Politechnika Świętokrzyska. Zgodnie z wynikami ankiet przeprowadzonych w ramach monitoringu losów żaków PŚK, 71 proc. absolwentów pracuje zgodnie z wykształceniem, jednocześnie ponad 82 proc. jest zadowolonych z ukończenia kieleckiej uczelni.
Zyskali także absolwenci szkół zawodowych. Oni nie posłuchali swoich mam i babć mówiących, że dzięki wyższemu wykształceniu będą lepiej żyć. Zdecydowali się na wykwalifikowaną pracę fizyczną i teraz nie narzekają. Bo w Polsce brakuje m.in. spawaczy, betoniarzy, monterów rusztowań. Ponadto pracodawcy darzą coraz większym zainteresowaniem kierowców i kucharzy. – Te zawody cieszą się dużą popularnością również w Kielcach – dodaje Szwed.
Humanista znajdzie robotę?
Co z pozostałymi? Znalezienie stałego miejsca zatrudnienia jako nauczyciel, prawnik czy politolog może okazać się prawdziwym wyzwaniem. Podobnie jest w przypadku wielu innych profesji humanistycznych. Nie brakuje jednak optymistów: – Myślę, że nie jest tak źle, choć jeszcze nie wziąłem się na dobre za poszukiwanie pracy. Sądzę, że moje wykształcenie magistra historii pozwoli znaleźć jakieś zajęcie. Na razie cokolwiek. Potem chciałbym zdobyć zatrudnienie w mojej specjalizacji – tłumaczy Marcin.
O pracę dla humanistów niełatwo, ale jeśli się chce, można ją znaleźć. Potwierdza to pilotażowe badanie „Monitorowanie karier zawodowych absolwentów UJK”, prowadzone przez Akademickie Biuro Karier UJK w Kielcach. Z uzyskanych danych wynika, że 54 proc. ankietowanych absolwentów z rocznika 2012 znalazło zajęcie w okresie sześciu miesięcy od ukończenia studiów, 64 proc. podpisało umowy o pracę. Jednak, jak zaznacza kierownik ABK Elżbieta Kurkowska, statystyki te opierają się jedynie na pilotażu poprzedzającym realizowane obecnie monitorowanie, prowadzone na szerszej populacji absolwentów.
Tak czy inaczej, w tej chwili cenione są kierunki techniczne. Humanistyczne schodzą na drugi plan, głównie z powodu późniejszych kłopotów z pracą. – Ale to powoli staje się nieaktualne. Również humaniści-specjaliści bez problemu znajdą zatrudnienie, zarówno w kraju jak za granicą – zaznacza rzecznik MUP.
Specjalista pilnie poszukiwany
Kto w Kielcach nie ma problemów ze znalezieniem zajęcia? Zdaniem rzecznika MUP, stolica naszego województwa w tym względzie nie odbiega od reszty kraju. – Poszukiwani są przede wszystkim specjaliści. Ludzie, którzy znają języki obce, potrafią się dostosować do zmieniającego się rynku, do nowych miejsc i wyzwań. Mile widziane są osoby posiadające wiedzę z różnych dziedzin, odporne na stres.
– Ale czy studenci chcą kiedyś zostać specjalistami w pełnym tego słowa znaczeniu? Wielu z nich uważa, że po zdobyciu „magistra” z marszu dostanie pracę. Dlatego nie są zainteresowani samokształceniem. Pragną na przykład pracować w zawodzie dziennikarza, wcześniej kilka lat przepracować jako wolontariusz, bo nikt nie weźmie do redakcji osoby bez doświadczenia. Niektórzy nie chcą słyszeć o pracy za darmo, a potem lądują na bezrobociu – twierdzi Maciej, koordynator lokalnych portali informacyjnych.
– Większość ludzi, dopóki studiuje, nie przejmuje się szukaniem pracy. Istnieje przeświadczenie, że absolwentów szkół wyższych przyjmą wszędzie, ale nie oszukujmy się, nigdy tak nie będzie. Dotarło to do mnie pod koniec drugiego roku studiów i od tamtej pory staram się zdobywać doświadczenie. Jako student trzeciego roku, jestem przerażony brakiem perspektyw. Nie chciałbym potem utknąć na kasie w jakimś markecie – mówi Darek, student dziennikarstwa na UJK.
Miasto chce pomóc
Statystyki pokazują, że od kilku lat stopa bezrobocia wśród młodych ludzi utrzymuje się w Kielcach na poziomie 11 proc. Dla tych, którzy wciąż szukają, MUP oferuje pomoc: – Od pośrednictwa pracy począwszy, poprzez poradnictwo zawodowe oraz wszelkie instrumenty rynku pracy. Można też skorzystać z dotacji, staży, doposażeń, prac interwencyjnych, robót publicznych, prac społecznie użytecznych lub przygotowania zawodowego dla dorosłych – proponuje rzecznik MUP.
Zdaniem ekspertów, w obecnych czasach jeden zawód to mało. – Liczy się przede wszystkim multidyscyplinarność. Trzeba dostosować się do tego, co nam rynek przynosi. Jeżeli się zmienia, my zmieniajmy się razem z nim. Jeżeli będziemy stali w miejscu, jesteśmy skazani na porażkę – przestrzega Rafał Szwed.
Maciej Urban