Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Ratunek dla sześciolatków?
Dariusz Skrzyniarz
2015 kwietnia 25, 13:26

Powszechnie wiadomo, że rodzice sześciolatków, którzy nie chcą swych pociech wysyłać do szkoły, mają na to sposób. Aby odroczyć obowiązek nauki, należy w poradni psychologiczno–pedagogicznej zbadać dojrzałość dziecka. Czy warto starać się o takie odroczenie?

Sejm odrzucił niedawno obywatelski projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, dotyczący zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Decyzja posłów wywołała niepokój wśród wielu rodziców, którzy zgłaszają się z pociechami do poradni psychologiczno–pedagogicznych.

- Mój Antek urodził się w grudniu 2009 roku. Od września musi iść do szkoły. Wahałam się, czy go zapisać. Jest z końca roku, a poza tym panie w przedszkolu twierdziły, że jeszcze nie nadaje się do szkoły Zaproponowano mi badanie w Miejskim Zespole Poradni Psychologiczno – Pedagogicznych. Poradnia wystawiła opinię, w myśl której odroczono obowiązek szkolny syna – mówi pani Magdalena, mama Antka.

- Moje dziecko jest w przedszkolu. Po rozmowie z wychowawcą syna, zasugerowano mi badania w poradni ze względu na jego „brak dojrzałości szkolnej”. Badania potwierdziły, że Marek nie sprosta zadaniu i nie poradzi sobie w szkole. Na początku zastanawiałam się, czy dobrze robię, ale doszłam do wniosku, że lepiej teraz przytrzymać go rok w przedszkolu, niż potem martwić się czy dziecko zda do następnej klasy – dodaje pani Aleksandra, mama Marka.

- Codziennie jest mnóstwo telefonów w sprawie ustalenia terminu badania dziecka. Na taką diagnozę trzeba się umówić z miesięcznym wyprzedzeniem – mówi Grażyna Krzyżak, psycholog i wicedyrektor Miejskiego Zespołu Poradni Psychologiczno Pedagogicznych w Kielcach. - W naszym ośrodku jest dziesięciu specjalistów, w tym pedagodzy, psycholodzy i logopedzi. Do każdego z nich przychodzi dziennie od jednego do maksymalnie trójki dzieci. Badanie trwa od godziny do czterech. Wszystko zależy od dziecka i jego dyspozycji. Przedszkolak, którego zbada logopeda, niekoniecznie tego samego dnia pójdzie do psychologa, a to z tego względu, że w tym czasie może tam się odbywać badanie innego dziecka. Przychodnia jest w stanie dziennie przyjąć i zdiagnozować (niejednoklortnie połowicznie) około 20 dzieciaków – dodaje pani dyrektor.

– Powodów do badań jest z pewnością wiele. Główny to obawa rodziców, że ich pociecha nie poradzi sobie w szkole z poważnymi obowiązkami – kontynuuje Grażyna Krzyżak. – Badamy więc możliwości poznawcze, emocjonalne, emocjonalno–społeczne dzieci, które w tym wieku rozwijają się różnie i nieharmonijnie. Czasami są ewidentne powody odroczenia obowiązku nauki u dzieci z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności. W takich przypadkach dajemy po prostu czas na uzupełnienie wiedzy, niedoborów i deficytów rozwojowych. Są też maluchy, które ciężko radzą sobie z nowymi sytuacjami. Rodzice jednak nie powinni myśleć, że to, co działo się w przedszkolu, powtórzy się w szkole. Do pierwszego września pozostało jeszcze sporo czasu, a w przypadku dzieci taki okres może przynieść wiele zmian. Nasze badania mają przekonać rodziców, że u ich pociech wszystko szybko może się zmienić. To również okazja do przekazania im wskazówek, jak poradzić sobie z problemem i właściwie go rozwiązać, zanim pociecha pójdzie do szkoły.

A co z przygotowaniem szkół i programem nauczania?

– Uczniowie sześcioletni radzą sobie doskonale z podstawą programową – uspokaja Małgorzata Muzoł, świętokrzyska kurator oświaty. – Z adaptacją są zawsze problemy, ale tylko na początku. Tego typu przypadki zdarzają się i u siedmiolatków. Współpraca szkół z rodzicami też jest niezła. Elementarz, nad którym było tyle dyskusji, sprawdza się, a zawarte w nim treści są dopasowane do zdolności przeciętnego ucznia o przeciętnym stopniu rozwoju. Co do dojrzałości szkolnej sześciolatków, nie ma powodu do obaw. Monitorujemy sytuację systematycznie, a do kuratorium od początku roku szkolnego nie wpłynęła ani jedna skarga od rodziców. Na bieżąco spotykamy się z dyrektorami placówek i nauczycielami. W ich ocenie dzieci sześcioletnie świetnie funkcjonują w szkole oraz w zespołach klasowych razem z siedmiolatkami – twierdzi pani kurator.

Ci, których powyższe zapewnienia nie przekonują, powinni wiedzieć, że dzieci można diagnozować do 31 sierpnia. (Rodzice jednak robią to znacznie wcześniej, aby w przypadku odroczenia nie szukać dla dziecka nowego miejsca w przedszkolu czy zerówce). Są też przypadki, gdy dziecko niezdiagnozowane nie radzi sobie w szkole. Co wtedy? Trzeba zrobić badania, a po nich zdecydować, czy maluch jest w stanie kontynuować edukację w klasie pierwszej, czy konieczne jest cofnięcie takiego dziecka do przedszkola lub klasy zerowej.

Miejski Zespół Poradni Psychologiczno–Pedagogicznych w Kielcach mieści się przy ulicy Urzędniczej 16.

Robert Majchrzyk

CZYTAJ DALEJ