Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Przyszli się pokłonić Jezusowi
Dariusz Skrzyniarz
2016 stycznia 06, 05:57

Przed nami uroczystość Objawienia Pańskiego, popularnie zwana świętem Trzech Króli. Kim oni byli? Jak dowiedzieli się, że w prowincjonalnym mieście Betlejem narodził się Zbawiciel?

Przybycie mędrców ze Wschodu opisuje Ewangelia świętego Mateusza. „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: <Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon>” Mt. 2. 1-2. – W oryginalnym języku greckim, którym posługuje się ewangelista, użyte jest słowo magoi. Tak samo grecki historyk Herodot określał pochodzących z terenów Medii ludzi, którzy odznaczali się np. umiejętnością odczytywania snów. Magowie znani byli również w kulturze perskiej. Uważano ich za znawców astronomii. Kiedy uwzględnimy fakt, że do Betlejem udali się kierowani gwiazdą, zauważymy, że bohaterowie Mateuszowej relacji wpisują się w ten nurt uczonych – wyjaśnia biblista ks. dr Tomasz Siemieniec i dodaje: – Byli to więc prawdopodobnie przybysze z Persji lub jeszcze dalej sięgających terytoriów. Symbolizują oni obecność pogan przy Jezusie.

Ksiądz Siemieniec podkreśla kontrast, jaki widzimy w tej perykopie. – Najpierw przybysze ze Wschodu spotykają się z królem Herodem, który, wraz z całą Jerozolimą, przeraża się na wieść o tym, że narodził się nowy Król żydowski. Mamy więc kontrast między mędrcami, którzy pokonują kilkaset kilometrów, aby spotkać się z Jezusem, a obawiającym się utraty władzy Herodem – mówi ks. Tomasz. – Ten kontrast staje się jeszcze bardziej wyrazisty, kiedy zauważymy, że to właśnie mieszkańcy Jerozolimy mieli niejako łatwiejszą drogę do rozpoznania obecności Mesjasza. Znali przecież starotestamentalne proroctwa. Mędrcy mieli jedynie gwiazdę, która ich prowadziła.

Wschód, skąd mieli pochodzić, uosabia wszystkie najdalsze krainy. – Początek Ewangelii świętego Mateusza tematycznie zapowiada również jej zakończenie, kiedy Jezus roześle apostołów, aby głosili Dobrą Nowinę wszystkim narodom. Zanim to jednak nastąpi, narody te, w osobach mędrców, przychodzą do Niego, aby rozpoznać w Nim Zbawiciela i oddać Mu pokłon. Później tradycja nadała im imiona i ustaliła ich liczbę na trzech, w nawiązaniu do potrójnego daru: złota, kadzidła i mirry – wyjaśnia ks. Tomasz.

Kim byli owi mędrcy? – Ewangelista Mateusz przedstawia ich jako ludzi badających bieg świata, funkcjonowanie gwiazd. Ludzi, umiejących z tego wyciągać wnioski, czyli ludzi potrafiących w otaczającym nas świecie dostrzegać ślady obecności Boga. Jest to także zaproszenie dla nas, abyśmy patrząc na świat, umieli dostrzegać te znaki obecności Stwórcy – mówi ks. Siemieniec.

Mędrcy, dostrzegając gwiazdę, doszli do wniosku, że muszą wyruszyć na poszukiwanie Zbawiciela. – Oczywiście wtedy podróż w dalekie kraje wiązała się niedogodnościami i nawet ryzykiem utraty życia. Ludzie ci, wyruszając więc na poszukiwanie Mesjasza postawili na szali całe swoje życie. Odnaleźli Go, po to, aby Mu oddać hołd – podkreśla ks. Tomasz.

Ewangelista Mateusz pisze, że mędrcy złożyli Jezusowi dary: złoto, kadzidło i mirrę. – Tradycyjne wyjaśnienie mówi, że złoto będące kolorem królewskim, to był dar dla króla. Kadzidło, używane w liturgii podczas modlitw w świątyniach, było darem dla Boga. Natomiast mirra, używana przy pochówku zmarłych, symbolizowała Chrystusa jako człowieka. Jezus przyjmuje więc dary od mędrców, jako Bóg, król i człowiek – wyjaśnia ks. Tomasz Siemieniec.

Dziś owi mędrcy mogą symbolizować ludzi nauki, kultury, mediów, którzy przez swoje intelektualne poszukiwania mogą także dojść do Prawdy, którą jest Jezus Chrystus.

Katarzyna Bernat

CZYTAJ DALEJ