Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Przystanek Kielce
Dariusz Skrzyniarz
2015 listopada 17, 05:15

Czas jest taki, że wypadałoby napisać o nowym rządzie, pierwszym posiedzeniu Sejmu czyli o Wielkiej Polityce, ale mnie korci skrobnąć parę zdań o czymś bardzo lokalnym – kieleckich przystankach. Dlaczego?

Ano dlatego, że parę dni temu w okolicach krakowskiej Rogatki byłem świadkiem rozmowy dwojga osób, które nachwalić się nie mogły, jaki ten dopiero co oddany do użytku przystanek piękny, jaki nowoczesny, jak ładnie podświetlony. Po prostu wielki świat! W pierwszej chwili myślałem, że rozmawiający ironizują i zaraz usłyszę całą litanię bzdur, która wylewa się z Internetu, a czasem i z mediów na temat tej inwestycji. Ale nie. Mówili zupełnie poważnie. Naprawdę bardzo im się podobał.

Ciekawy byłem, czy oni także należeli do licznej grupy kielczan, która nie zostawiała na nowych przystankach suchej nitki. Bo przecież to, co się działo wokół ich budowy, chwilami przypominało wręcz falę hejtu. Zwłaszcza na forach internetowych różni domorośli eksperci pastwili się nad tym projektem bezlitośnie. Co ciekawe, fakty zdawały się nie mieć dla nich żadnego znaczenia. Nie zagłębiali się też przesadnie w szczegóły. Na przykład w taki, że 400 tysięcy złotych kosztowała nie jedna wiata przystankowa, a cały przystanek, wraz z wymianą mediów podziemnych. I to ś r e d n i o. Albo w taki, że koszt wszystkich ustawionych wiat wraz z fundamentami stanowił zaledwie 6,3 procent wartości całej inwestycji. Albo w taki, że pieniądze na tę inwestycję zostały zaoszczędzone i to w ogóle cud, że Bruksela pozwoliła nam je wydać. T y l k o  i  w y ł ą c z n i e   na przystanki. Na żadne przedszkola, ścieżki rowerowe, boiska albo chodniki.

Oczywiście sporo przy okazji tej inwestycji spaprano, firma ją wykonująca nie zdążyła na czas, popełniła parę absurdalnych błędów i tak dalej. Cóż, tak to bywa, gdy przepisy każą wybrać w przetargu najtańszego wykonawcę. Ale przystanki wreszcie stoją.

I pewnie większości z nas bardzo się podobają, Tylko najpierw musimy sobie troszkę ponarzekać.

Tomasz Natkaniec

CZYTAJ DALEJ

0.040 ms