Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Oj, trudno o pracę…
Dariusz Skrzyniarz
2016 listopada 21, 05:15

Choć bezrobocie w naszym regionie regularnie spada, a ostatnio osiągnęło historycznie niski poziom, to szukujący pracy i tak mają ogromne problemy z jej znalezieniem. Gorzej pod tym względem jest tylko na Podlasiu. Dlaczego tak się dzieje?

W województwie świętokrzyskim na jedno wolne miejsce pracy przypada aż 50 osób bezrobotnych – wynika z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystycznych, które obrazują sytuację na rynku pracy po drugim kwartale 2016 roku. Plasuje nas to na niechlubnym, drugim miejscu pod względem trudności ze znalezieniem zatrudnienia, tuż za województwem podlaskim.

Wyrwa po przemyśle

– Taka sytuacja to pokłosie pewnych procesów restrukturyzacyjnych, które rozpoczęły się kilkanaście lat temu, a ich konsekwencje odczuwamy do dziś. Największa stopa bezrobocia jest w powiatach niegdyś najsilniej uprzemysłowionych: skarżyskim, opatowskim i ostrowieckim – wyjaśnia Paweł Lulek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Kielcach. 

Jak się okazuje, te same powiaty najbardziej się wyludniają. To z kolei obrazuje, z jak szerokim problemem mamy do czynienia. – Władze lokalne wszelkimi sposobami starają się przeciwdziałać tym tendencjom. Na przykład w Skarżysku-Kamiennej powstała lokalna strefa ekonomiczna i Centrum Obsługi Inwestora. Samorządowcy dokładają wysiłków, aby na lokalnych rynkach przybywało miejsc pracy. Za wszelką cenę starają się przyciągnąć inwestorów, bo doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że mikrofirmy i małe firmy nie są wstanie wypełnić luki po wielkim przemyśle – zauważa Lulek.

Potrzeba wykwalifikowanych

Tę lukę wypełniają więc inwestorzy rozwijający innowacyjne przedsiębiorstwa. Wśród bezrobotnych jednak ogromną grupę stanowią ci, którzy całe dekady przepracowali w zakładach działających dawniej na tych terenach. Oznacza to, że fundamentalnym problemem jest długotrwałe bezrobocie. 

– W rejestrach bezrobotnych ponad 50 procent stanowią osoby albo bez kwalifikacji zawodowych, albo bez doświadczenia. To ludzie, których należy wyposażyć w niezbędne kwalifikacje. W przypadku osób starszych długotrwale bezrobotnych konieczne staje się przekwalifikowanie i na tym przede wszystkim polega rola urzędów pracy – wyjaśnia Lulek

***

Jeśli nawet pojawiają się gdzieś nowe miejsca pracy, a chętnych na nie również nie brakuje, to cała rzecz w tym, by popyt na specjalistów w danych dziedzinach zrównał się z ich podażą. Spełnienie warunków jednego z głównych praw ekonomii wydaje się być największym wyzwaniem na najbliższe lata.

Piotr Wójcik

CZYTAJ DALEJ

0.040 ms