Okazuje się, że w Kielcach jest coraz mniej miejsc, w których można bez problemu spacerować z psem. Tak jest chociażby na osiedlu KSM.
Tam już od dłuższego czasu stoją znaki zakazu wyprowadzania psów, np. w okolicach ulicy Leszczyńskiej 68, Śląskiej 34, Sandomierskiej 156 czy Romualda 4. Piotr Mołdoch, zastępca kierownika osiedla Sandomierskie Kieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, tłumaczy, że znaki nie są wymysłem administracji, lecz spełnieniem prośby niektórych lokatorów.
- Niektórym psy przeszkadzają, głównie z powodu odchodów, jakie po sobie zostawiają. Zgłasza się wiele osób ze skargami na właścicieli, którzy nie sprzątają po swoich pupilach. Uznaliśmy, że postawienie tych znaków zmotywuje ich do wzięcia odpowiedzialności za swoje zwierzę – wyjaśnia Mołdoch.
Jedni chwalą pomysł z ustawieniem znaków, dla innych jest on absurdalny. Każdy podkreśla jednak, że skoro istnieją znaki zakazu, to powinny być też wyznaczone rejony, w których właściciele czworonogów będą mogli z nimi spacerować.
– W mieście jest wiele terenów publicznych, gdzie zakazów nie ma. To prawda, na naszym osiedlu takich miejsc nie ma za wiele, ale za ulicą Leszczyńską są duże nieużytki i tam spokojnie można pospacerować z pupilem – podpowiada Piotr Mołdoch. Uspokaja też, że jeśli mieszkańcy będą sprzątać po swoich czworonogach, kolejne znaki się nie pojawią.
Iwona Gajewska