Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Śledczy badają tragedię przy ul. Jagiełły. Na wyniki sekcji trzeba poczekać
autor
Aleksandra Rękas
2026.10.14 14:55

Trwa wyjaśnianie okoliczności makabrycznego zdarzenia, do którego doszło wczoraj, 13 października w jednym z bloków przy ul. Jagiełły w Kielcach. Oględziny miejsca tragedii trwały do późnego wieczora, a dziś rozpoczęły się sekcje zwłok. 

Jak informuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, oględziny zakończyły się około godziny 20.

– Trwały one 12 godzin. Były realizowane pod kierownictwem dwóch prokuratorów. Obecni byli również biegły lekarz sądowy oraz funkcjonariusze policji. W toku czynności dokonaliśmy oględzin miejsca zdarzenia oraz zwłok – przekazuje.

Równolegle policjanci prowadzili inne czynności, w tym przesłuchiwali świadków.

– Zaplanowano również sekcje zwłok, które rozpoczęliśmy dziś. Jeżeli się uda, wszystkie zostaną zakończone jeszcze tego dnia. Dopiero po uzyskaniu wstępnych wyników będziemy być może mogli powiedzieć coś więcej – dodaje prokurator.

Na tym etapie najbardziej prawdopodobna pozostaje wersja zakładająca tzw. samobójstwo rozszerzone. Według wstępnych ustaleń 55-letni mężczyzna miał zabić żonę i dwóch synów, a następnie odebrać sobie życie.

Pojawiły się również nieoficjalne doniesienia, że narzędziem zbrodni mogła być siekiera. Prokuratura nie potwierdza jednak tych informacji.

– Mogę powiedzieć, że w toku oględzin miejsca ujawniliśmy ślady oraz przedmioty, które zostały zabezpieczone na potrzeby tego postępowania. Czynności, które będziemy prowadzić w najbliższych dniach i tygodniach, mają nam dać odpowiedź, czy rzeczywiście te ślady i te przedmioty związane są bezpośrednio z tym zdarzeniem – informuje Daniel Prokopowicz.

Prokurator potwierdza, że członkowie rodziny nie byli wcześniej karani, a w domu nie dochodziło do interwencji policji.

CZYTAJ DALEJ