Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Plan ogólny Kielc? Na pewno nie w tym roku…
autor
Maciej Piętka
2026.11.05 15:51

Kielce wciąż nie mają gotowego planu ogólnego i na pewno nie uchwalą go w tym roku – tego dowiedzieliśmy się podczas dzisiejszej (5 listopada) sesji Rady Miasta. Problemem pozostają uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, ale także zbyt mała liczba urzędników i gigantyczna liczba spraw, którymi muszą się zająć.

Teoretycznie wszystkie gminy powinny uchwalić plan ogólny do końca sierpnia tego roku. Wielu się to jednak nie udało, a jedną z nich są Kielce. Aby zrozumieć, na czym polega problem, wyjaśnijmy, na jakim obecnie etapie są prace nad dokumentem w stolicy województwa świętokrzyskiego.

W Ratuszu przygotowano już projekt, który musi zostać zaopiniowany i uzgodniony przez kilka instytucji. Pozytywnie oceniły go Wody Polskie, lecz negatywnie – już po raz trzeci – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Zdaniem magistratu tym razem niesłusznie, co doprowadziło do zaskarżenia decyzji do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

– Warianty są cztery. Może on utrzymać decyzję w całości w mocy, może w całości ją uchylić i nakazać ponowne rozpatrzenie, może uchylić ją w części i w pozostałej części podtrzymać, a może również uznać, że plan ogólny został pozytywnie uzgodniony – tłumaczy Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.

W najbardziej optymistycznym wariancie oznacza to, że jeszcze w tym roku rozpoczną się – również wymagane – konsultacje społeczne. Najbardziej pesymistyczna opcja to głosowanie dopiero w połowie przyszłego roku.

Dlaczego to ważne?

 

Ano dlatego, że Kielce mają wieloletnie zaległości w zakresie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, którymi pokryte jest poniżej 20 proc. miasta. To z kolei – zdaniem chociażby przewodniczącego Rady Miasta Macieja Jakubczyka – może doprowadzić do wielu negatywnych konsekwencji.

– Większość ludzi będzie teraz kupowała działki i budowała domy w innych gminach, ponieważ tam obowiązują już plany miejscowe, a dostępność działek jest znacznie większa. Problem dotyczy jednak nie tylko budownictwa mieszkaniowego, ale również przemysłu. Wyznaczenie strefy przemysłowej również wymaga planu miejscowego, który uwzględni taką funkcję. Bez niego nie będziemy mogli budować firm, fabryk czy biurowców – mówi Maciej Jakubczyk.

Warto przy tym podkreślić, że nawet po uchwaleniu planu ogólnego budowa nie ruszy automatycznie – potrzebne będą miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego albo decyzje o warunkach zabudowy wydane w wyznaczonym obszarze uzupełnienia zabudowy (OUZ).

Mimo tego w magistracie obecnie nie zajmują się przygotowywaniem miejscowych planów, bo… po prostu brakuje pracowników, a ci, którzy są, zajmują się innymi sprawami. Chodzi chociażby o wnioski dotyczące inwestycji realizowanych w trybie lex deweloper oraz o wydawanie warunków zabudowy. Te ostatnie zostały złożone przed 31 sierpnia, czyli jeszcze wtedy, gdy plan ogólny nie był konieczny.

– To nie była nawet lawina, to było po prostu tsunami. Tylko w ostatnim dniu obowiązywania obecnego studium, czyli 31 sierpnia, wpłynęło do nas około 400 wniosków o warunki zabudowy – wspomina Łukasz Syska, wiceprezydent Kielc.

Teoretycznie urząd ma maksymalnie 60 dni na wydanie lub odmowę wydania popularnej WZ-tki. Termin ten został jednak zawieszony do końca tego roku, a rząd pracuje już nad przedłużeniem tego rozwiązania również na przyszły rok.

CZYTAJ DALEJ