Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Katarzyna Bernat
„Ja i moje książki – to jedno”. Rozważania o Zofii Kossak w Przystanku Historia
Radio eM
2 godzin temu

Życiu i konspiracyjnej  działalności Zofii Kossak, było poświęcone dzisiejsze (środa 25 marca) spotkanie w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” . Wydarzenie  wpisuje się w obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.

Głównym punktem programu była rozmowa z prof. Zdzisławą Mokranowską, którą poprowadził dr Robert Piwko, naczelnik kieleckiej delegatury IPN. Dyskusja koncentrowała się wokół postaci Zofii Kossak – wybitnej pisarki, autorki cenionych powieści historycznych oraz działaczki Polskiego Państwa Podziemnego.

W trakcie prelekcji przypomniano, że Zofia Kossak była współtwórczynią „Żegoty” – jedynej w okupowanej Europie organizacji niosącej systemową pomoc Żydom. Podczas spotkania poruszono również trudny i wielowymiarowy wątek oskarżeń pisarki o antysemityzm, co pozwoliło nakreślić złożony obraz „antysemitki, która ratowała Żydów”.

Punktem wyjścia do dyskusji była publikacja „Ja i moje książki to jedno. Rozważania o pisarstwie Zofii Kossak” autorstwa Krystyny Heskiej-Kwaśniewicz i Zdzisławy Mokranowskiej. Autorki w swojej pracy opisały  najważniejsze punkty z  życiorysu pisarki, ilustrując je starannie dobranymi fragmentami jej utworów. 

Wydarzeniu towarzyszy  wystawa biograficzna poświęcona Zofii Kossak-Szcuckiej, opracowana przez Oddziałowe Biuro Edukacji Narodowej IPN w Katowicach. Ekspozycja pozostanie dostępna dla zwiedzających w kieleckim „Przystanku Historia” do 30 kwietnia.

Przypomnijmy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką to święto  obchodzone 24 marca, stanowi hołd dla osób, które mimo groźby kary śmierci pomagały współobywatelom pochodzenia żydowskiego. Zostało ono ustanowione w 2018 r. dla upamiętnienia tragicznych losów rodziny Ulmów z Markowej.

CZYTAJ DALEJ