Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Bloki zamiast zieleni? Mieszkańcy protestują, a urząd uspokaja
autor
Maciej Piętka
2026.07.07 20:57

Zielony teren za „mini dworcem” przy ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego zniknie? Tego zaczęli obawiać się mieszkańcy os. Świętokrzyskiego po tym, jak w projekcie planu ogólnego dopuszczono tam m.in. zabudowę wielorodzinną. Urzędnicy uspokajają, zapowiadając uwzględnienie ich wniosku podczas konsultacji społecznych.

Kilka dni temu mieszkańcy osiedla Świętokrzyskiego dostarczyli do kieleckiego Urzędu Miasta podpisaną przez ok. trzysta osób petycję. W jej treści domagają się, by teren w pobliżu ich bloków i tzw. „mini dworca” przy ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego pozostał zieloną enklawą. Skąd jednak obawy, że będzie inaczej?

– W projekcie planu ogólnego zauważyliśmy, że ma być to tzw. obszar wielofunkcyjny. Co prawda na razie to tylko projekt, ale chcemy zapobiec temu, co mogłoby się wydarzyć. Jako mieszkańcy mamy pewne przypuszczenia, że – może nie teraz – ale np. za pięć lat komuś będzie zależało, by powstał tu wielorodzinny budynek – wyjaśnia Anna Pęczalska, jedna z inicjatorek złożenia petycji.

Nasza rozmówczyni przypomina również, że wobec omawianego obszaru są już pewne plany.

– Byłam jedną z wnioskodawczyń projektu do Budżetu Obywatelskiego, by na tym terenie powstał Sakura Park (park kwitnących wiśni inspirowany stylem japońskim – przyp. red.). Ten projekt zwyciężył i z tego, co wiem, powstanie. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego nagle ma stać się to obszarem wielofunkcyjnym – dodaje Anna Pęczalska.

Z kolei przedstawiciele miasta przekonują, że podobne obszary zostały zaprojektowane na wszystkich osiedlach zarządzanych przez spółdzielnie mieszkaniowe, a ich intencją nie jest likwidacja terenów zielonych.

– Zrobiliśmy to celowo. Po to, żeby spółdzielnie nie miały problemów z realizacją swoich własnych działań inwestycyjnych, niezależnie od tego, czy dotyczą budowy chodników, małej infrastruktury czy przebudowy samych bloków. W budynkach, które są wyższe niż dwanaście metrów, nawet termomodernizacja wymaga pozwolenia na budowę – tłumaczy Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.

Wedle informacji przekazanych przez zarząd miasta wspomniany obszar wielofunkcyjny faktycznie dopuszcza zabudowę wielorodzinną. Wprowadza on również pewne ograniczenia, np. dotyczące dostosowania budynków do istniejącej zabudowy, a także jej relatywnie niską intensywność .

– Rozumiem obawy mieszkańców, że za pięć czy dziesięć lat ktoś może mieć inny pomysł na zagospodarowanie obszaru za „mini dworcem”. Jeżeli chcą objąć ten teren szczególną formą ochrony i wpisać tam strefę zieleni naturalnej, to jesteśmy na to otwarci. Prosiliśmy już mieszkańców, by na etapie konsultacji społecznych złożyli ten pomysł w formie oficjalnej uwagi. Zadeklarowaliśmy również, że się do niej przychylimy – deklaruje zastępca prezydent Agaty Wojdy.

Rzeczone konsultacje mają trwać 30 dni i najprawdopodobniej odbędą się jeszcze w sierpniu.

CZYTAJ DALEJ