Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 | Włoszczowa 94,4
Szukaj Facebook Twitter Youtube
Radio eM

MIASTO

Nie żyje Joanna Chałońska, polonistka i była wicedyrektor "Śniadka"

środa, 08 kwietnia 2020 17:15 / Autor: Beata Kwieczko
Nie żyje Joanna Chałońska, polonistka i była wicedyrektor "Śniadka"
Nie żyje Joanna Chałońska, polonistka i była wicedyrektor "Śniadka"
Beata Kwieczko
Beata Kwieczko

Zmarła Joanna Chałońska, znana i ceniona nauczycielka języka polskiego oraz wieloletni wicedyrektor II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Śniadeckiego w Kielcach. W szkole pracowała przez 35 lat.

Tomasz Kośny, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Śniadeckiego w Kielcach, wspomina Joannę Chałońską jako wyjątkową postać. - Była bardzo dobrą i cenioną polonistką, a przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. Wychowała wiele pokoleń licealistów i zawsze stwarzała wokół siebie pozytywną atmosferę - stwierdza.

Joanna Chałońska przyjaźniła się z profesorem Stanisławem Żakiem, który potwierdza opinię dyrektora Kośnego. - Nawiązaliśmy znajomość w 1980 roku. Kiedy powstawała "Solidarność" była jedną z aktywniejszych nauczycielek, przychodziła na zebrania młodzieży. Moi dwaj synowie, którzy chodzili tam do szkoły, do dziś wspominają ją jako znakomitego pedagoga. Znam też jej uczniów, którzy pół żartem pół serio mówią, że kiedy wypowiadają jej nazwisko, to są gotowi paść na kolana -  relacjonuje Stanisław Żak.

Oprócz tego, że była świetnym nauczycielem, uważano ja także za wyjątkowego człowieka. - To była osobowość. Zawsze wiedziała co i do kogo mówi, miała swoiste poczucie humoru, ale w tym wszystkim, co robiła, przejawiał się szacunek do drugiego człowieka. Zawsze miała wielkie wyczucie i subtelność. W życiu spotykały ją różne rzeczy, ale nigdy nie słyszałem, żeby na tych, którzy jej sprawiali przykrość rzucała inwektywy. W bliskich rozmowach przyznawała się, że tak ją wychowano i jej postawa wobec innych wynika z systemu wartości, który wyniosła z domu - tłumaczy prof. Żak.

Zawsze pomagała innym. - Nigdy nikomu się nie narzucała, ale zawsze była gotowa, na ile potrafiła, pomóc i robiła to dyskretnie. Jeszcze jedną jej cechą była ta, że traktowała jednakowo zarówno swoich synów, jak i uczniów. Mówiła, że synów ma w domu, a w szkole wszystkich traktuje identycznie. Nigdy nikogo nie faworyzowała, powtarzała, że trzeba szanować reguły gry - wspomina Stanisław Żak.

Jednym z uczniów Joanny Chałońskiej był Maciej Tomal, obecnie wykładowca literatury hebrajskiej. - To był najwspanialszy nauczyciel, jakiego miałem. Nasz rocznik był klasą biologiczno-chemiczną, a pani profesor uczyła polskiego, więc nie sądziłem, że to będzie dla mnie najbardziej pociągający przedmiot. Ale lekcje pani profesor były wyjątkowe i ukształtowała trochę moją drogę życiową, bez narzucania swojego zdania. Miała olbrzymią erudycję i wiedzę, która wyrastała ponad wiedzę licealną. To były wykłady uniwersyteckie o kulturze poszczególnych epok, a przy okazji równolegle bardzo szczegółowe analizy literatury, nie tylko polskiej. Kiedy po upływie około 30 lat sam miałem prowadzić zajęcia z literatury, to ona była dla mnie wzorcem.

A tak wspomina ją Artur Cedro, lekarz psychiatrii? - To jest nauczycielka z liceum, którą zapamiętałem najlepiej. Utrzymywaliśmy w miarę stały kontakt telefoniczny i kilka razy ją odwiedziłem. To była bez wątpienia osoba z charyzmą, która rozmiłowała mnie w literaturze i kulturze, bo lekcje języka polskiego nie polegały tylko na omawianiu obowiązkowych lektur, ale to były też rozmowy na różne tematy związane z kulturą, muzyką i filozofią. Pokazała nam naszą literaturę, język i tradycję we wspaniałych barwach, szczególnie w okresie, kiedy wszystko było bardzo szare. Zawsze była uśmiechnięta i pełna optymizmu. Czasem była też temperamentna i cięta w słowie, ale miała ogromną kulturę i klasę. Uważam, że to był zaszczyt mieć taką polonistkę. Przekazała nam wiele wartości i myślę, że wiele moich życiowych wyborów zawdzięczam właśnie jej, bo zaszczepiła we mnie pierwiastek szeroko rozumianego humanizmu, szacunku do drugiego człowieka i ciekawości świata. Dziś w moim sercu jest ogromny smutek, bo uświadomiłem sobie, że już jej nigdy nie zobaczę. Będzie mi jej bardzo brakowało.

Nowy numer!

Zapraszamy do nas

Zgłoś news
POSŁUCHAJ
WIDEO