Wieczorami przy przychodni Na Stoku w Kielcach panują egipskie ciemności. Ostatnio byłem na wizycie o godzinie 19 i było tam tak ciemno, że musiałem bardzo uważać, żeby bezpiecznie dotrzeć do wejścia. Część lamp nie działa, przez co wokół budynku jest tak ciemno, że momentami nie widać, gdzie stawia się nogi. Wystarczy chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. A trzeba podkreślić, że z tej przychodni korzysta bardzo dużo pacjentów, szczególnie starszych. Uważam, że ktoś się powinien pilnie zająć tą sprawą, zanim ktoś się przewróci i zrobi sobie krzywdę.