W sobotę, 5 września, Korona Kielce zremisowała na Exbud Arenie 1:1 z Wisłą Kraków. Podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Jacek Zieliński skomentował utratę bramki w ostatnich minutach meczu, dokonywane przez siebie zmiany oraz pochwalił nowe nabytki Złocisto-Krwistych.

Podsumowując spotkanie, doświadczony szkoleniowiec nie ukrywał rozgoryczenia związanego z utratą bramki w doliczonym czasie gry. Jednocześnie podkreślił, że Wisła to jakościowy zespół, który postawił twarde warunki rywalizacji:
- Co można powiedzieć po takim zakończeniu meczu? Zwyczajnie jesteśmy na siebie źli, bo daliśmy sobie wydrzeć w ostatnich minutach zwycięstwo, na które ciężko pracowaliśmy. To bardzo boli, jednakże jest to i wyłącznie nasza wina. Popełniliśmy błąd, daliśmy się zaskoczyć i wszyscy widzimy tego efekty. Muszę jednak przyznać, że graliśmy dzisiaj z dobrym zespołem. Wisła jest w dobrej dyspozycji i postawiła bardzo trudne warunki, dlatego tym bardziej szkoda tej akcji, ponieważ ta wygrana smakowałaby bardziej okazale. Niestety, mamy tylko punkt i musimy się skupić na następnych spotkaniach.
Opiekun kielczan przyznał, że Korona mogła podwyższyć swoje prowadzenie, jednakże stwierdził, że Biała Gwiazda także miała swoje okazje na trafienie do siatki:
- Mogliśmy podwyższyć prowadzenie w pierwszej połowie, ale trzeba być sprawiedliwym i powiedzieć, że Wisła też miała swoje sytuacje. Nie będę tutaj opowiadał bajek, że dominowaliśmy przeciwnika i nie wiadomo co robiliśmy. To był naprawdę wyrównany mecz z dużą ilością sytuacji z obu stron. Boli nas ta końcówka i musimy nad tym zdecydowanie popracować.
65-latek pochwalił dwóch nowych zawodników Złocisto-Krwistych – Ondreja Lingra oraz Michaela Ameyawa:
- Uważam, że obaj zaprezentowali się z dobrej strony. Ondrej pokazał jakość oraz wniósł do naszej gry sporo energii. Ponadto strzelił piękną bramkę. Był także obecny w wielu innych sytuacjach, więc to był jakościowy występ. Wiedzieliśmy, że nie będzie w stanie zagrać pełnych 90 minut, dlatego umówiliśmy się na pewną liczbę minut, natomiast zagrał tyle, ile mógł. Michael dał dobrą zmianę, gdyż oczekiwaliśmy od niego dużej liczby pojedynków jeden na jeden i wykonywał nasze założenia. Myślę, że obaj będą dużym wzmocnieniem tej drużyny
Trener pochodzący z Tarnobrzegu powiedział, że chciał utrzymać intensywność ataków, dlatego dokonał aż czterech zmian w formacji ofensywnej:
- Przede wszystkim dokonywaliśmy zmian w formacji ofensywnej, gdyż chcieliśmy tam zachować intensywność i to się udało. Dowodem tego są dobre zmiany Ameyawa, Barczaka, Bąka czy Nono. Konrad Matuszewski także dał dobrą zmianę na lewej flance. Trudno było nam podjąć natomiast działania dotyczące środka pola. Kto wie? Może tutaj trzeba było czegoś szukać. Cytując znane powiedzenie: “Polak mądry po szkodzie”.
Korona Kielce zajmuje obecnie ósme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w sobotę, 12 września, o godzinie 14:45. Wówczas zmierzą się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A