W sobotę, 5 września, Korona Kielce zmierzy się na Exbud Arenie z Wisłą Kraków w spotkaniu siódmej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

W poprzedniej serii gier Złocisto-Krwiści wygrali na wyjeździe 2:0 z Wisłą Płock po trafieniach Morgana Fassbendera oraz Mariusza Stępińskiego. Ponadto w ostatnią środę kielczanie pokonali Widzew Łódź wynikiem 1:0 w meczu pierwszej rundy STS Pucharu Polski. Bramkę zapewniającą zwycięstwo w tamtej potyczce strzelił Daniel Bąk po asyście Konrada Ciszka.
Trener Jacek Zieliński nie ukrywał zadowolenia z jakości, którą wnoszą do zespołu zawodnicy z drugiego szeregu:
- Zarządzanie składem polega na tym, żeby dawać tym chłopakom szansę. Oni ciągle muszą być gotowi do gry. Nieustannie powtarzam, że nasza kadra nie liczy 11-13 piłkarzy, tylko 20. Oni muszą wykazywać gotowość do wyjścia na boisko i to robią. Najpierw był to Norbert Barczak, teraz doszli do niego Daniel Bąk i Konrad Ciszek. Cieszę się z tego, bo dają fajne sygnały. Takie bogactwo urodzaju nie sprawia mi bólu głowy, ponieważ daje ono satysfakcję i potwierdza to, że nasza praca powoli przynosi efekty.
Przyznał także, że środowe starcie kosztowało zawodników wiele zdrowia, przez co ostatnie dni poświęcono na regenerację:
- Nie ukrywam, że ten mecz kosztował nas dużo zdrowia, ale dzisiaj zobaczymy, jak prezentuje się sytuacja. Grupa, która grała w spotkaniu z Widzewem, odbyła wczoraj lekki trening oraz regenerację. Dzisiaj będziemy wiedzieć, jak będą wyglądali.
Doświadczony szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać w tej potyczce z dwóch podstawowych piłkarzy – Dawida Błanika i Simona Gustafsona. Do kadry meczowej powróci za to Hubert Zwoźny, który w czwartek trenował razem z drużyną.
65-latek nie chciał składać konkretnych deklaracji odnośnie terminu powrotu dwóch kontuzjowanych zawodników:
- Zobaczymy, jak ułoży się sytuacja z Simonem oraz Dawidem. Nie ukrywam, że ta przerwa się przeciąga, jednakże mam nadzieję, że będą dostępni tak szybko, jak to możliwe. Nie podam jednak teraz konkretnego terminu, bo robiłem to już kilkukrotnie i to się nie sprawdzało. Poczekajmy cierpliwie, aż będą zdrowi.
Opiekun kielczan powiedział, że nie można traktować Wisły jako typowego beniaminka ze względu na wielką markę oraz sukcesy Białej Gwiazdy:
- Określanie Wisły beniaminkiem jest trochę na wyrost, Biała Gwiazda to firma. Przez lata grali w Ekstraklasie, odnosząc liczne sukcesy. Wrócili do korzeni, grają fajną, krakowską piłkę opartą na dużej liczbie podań, wymienności pozycji. Musimy się spodziewać przeciwnika, który postawi twarde warunki, ale myślę, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni i przygotowani na takie okoliczności. W ostatnim czasie rozegraliśmy trudne spotkania z Widzewem oraz Motorem i potrafiliśmy rozstrzygnąć je na swoją korzyść. Sądzę, że będzie to ciekawe widowisko, ponieważ obie drużyny będą chciały grać w piłkę, natomiast wierzę w swój zespół i w to, że to my będziemy się cieszyć po meczu.
Zieliński zaznaczył, że ofensywa Wisły nie kończy się na fenomenalnie grającym w ostatnich tygodniach Jordim Sanchezie. Przypomnijmy, iż w tym sezonie hiszpański napastnik trafiał do siatki już sześciokrotnie i jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy:
- Nie tylko Jordi Sanchez świadczy o sile ofensywnej Wisły, ponieważ o miejsce w wyjściowym składzie walczy także niesamowity na pierwszoligowych boiskach Angel Rodado. Warto też wyróżnić dwóch bardzo dobrych skrzydłowych – Elim Youanie i Marko Boziciu. Dysponują także zbliansowanym środkiem pola, więc Biała Gwiazda to nie tylko Jordi Sanchez. Trzeba jednak przyznać, że jest w niebywałej formie – praktycznie każdy strzał kończy się bramką. Mogę natomiast zapewnić, że będziemy chcieli przerwać jego passę. Wisła jest mocniej zbilansowana – to jest grupa zawodników, którzy wiedzą, jak mają grać, są powtarzalni i na to musimy być przygotowani.
Spotkania Złocisto-Krwistych z Białą Gwiazdą charakteryzują się bardzo gorącą, bojową atmosferą wynikającą z niesnasek pomiędzy kibicami obu drużyn. Trener Korony stwierdził, że jest to dodatkowy czynnik motywujący jego zespół:
- Cieszę się, że możemy zagrać w spotkaniu takiej rangi. Zawsze chcemy, żeby pojawiała się taka piłkarska atmosfera. Lubimy takie warunki jak na Widzewie, gdzie wszyscy są przeciwko nam, a gramy swoje i odnosimy sukcesy. Jako szkoleniowiec Cracovii przeżywałem derby Krakowa. Wówczas było bardzo gorąco – zarówno na boisku, jak i na trybunach. Jest to czynnik, który napędza i nakręca drużynę, więc myślę, że jesteśmy przygotowani na to. Chcemy skupić się na swoich zadaniach. Miejmy nadzieję, że trybuny nas poniosą, w co także głęboko wierzymy. Reszta będzie zależała już tylko od nas.
Korona Kielce zajmuje obecnie ósme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem ośmiu punktów, a Wisła Kraków plasuje się cztery pozycje wyżej, mając na koncie dwa oczka więcej.
Bilety na to starcie nie są już dostępne, dlatego zachęcamy do słuchania transmisji na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl. Początek spotkania o godzinie 17:30.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A