Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Netland MKS Kalisz
Fot. Netland MKS Kalisz
Poprawić błędy i awansować do półfinału. Industria podejmie MKS Kalisz
autor
Piotr Szczepanik
2 godzin temu

W sobotę (25 kwietnia) Industria Kielce zmierzy się w Hali Legionów z Netland MKS-em Kalisz w drugim spotkaniu ćwierćfinałowym Orlen Superligi.

Żółto-Biało-Niebiescy przystąpią do tego starcia z 16-bramkową zaliczką wypracowaną w pierwszej potyczce, która odbyła się w środę.

Do kadry meczowej powinni powrócić Alex Dujszebajew oraz Piotr Jędraszczyk, którzy opuścili zmagania w Kaliszu z powodu drobnych urazów.

- Wszystko jest pod kontrolą. Ci zawodnicy dostali kilka dni wolnego – Alex był zmęczony po półfinale pucharu, Piotrkowi dolegał ból pleców, natomiast to nie było nic groźnego, ale nie chcieliśmy ryzykować pogłębieniem się urazu, ponieważ na mecz do Kalisza jedzie się parę godzin, więc te spięte plecy mogłyby mu jeszcze bardziej dokuczać w trakcie grania. Wszystko jest w porządku. Obaj zawodnicy wracają dzisiaj [w czwartek - przyp. red.] do treningów, są do dyspozycji trenera, więc myślę, że w sobotę będą gotowi do grania - skomentował sytuację zdrowotną drugi trener kielczan – Krzysztof Lijewski.

42-latek zaznaczył, że w jutrzejszej rywalizacji celem nie będzie utrzymanie sporej przewagi, co poprawienie małych błędów, które pojawiły się w środowym spotkaniu:

- Przed tym meczem nie patrzymy przez pryzmat bronienia zaliczki. Wiemy, że jesteśmy faworytem. Zdajemy sobie sprawę, że gramy w domu i wiemy, jaki obowiązek mamy do wykonania. Przede wszystkim musimy skupić się na sobie i starać się poprawić drobne błędy, które pojawiły się w pierwszym starciu, aby te niuanse wychodziły w sobotę i zrobić kolejny krok w kierunku przygotowania do następnych meczów, ale żeby te mecze były, trzeba zrobić swoją robotę w rewanżu, bo tego oczekują od nas kibice. Chcemy zagrać dobrze nie tylko dla siebie, ale także dla fanów, żeby mogli być z nas dumni.

Rozgrywający Industrii – Michał Olejniczak – zachowywał spokój i podkreślał, że dwumecz trwa 120 minut i wszystko jest możliwe:

- To jest dwumecz – jako zespół podchodzimy do tego w ten sposób, że spotkanie trwa 120 minut i pomimo wypracowania wysokiej zaliczki w Kaliszu będziemy starali się powiększyć tę przewagę i to starcie wygrać. Liczymy na obecność kibiców i dobrą atmosferę w hali.

25-latek zgodził się ze słowami trenera Lijewskiego o konieczności dopracowania elementów gry, które szwankowały w środowej potyczce:

- Myślę, że przy takiej zaliczce mamy pole do przetrenowania schematów gry, które przydadzą się nam w następnych meczach, dlatego jestem pewien, że będziemy się na tym koncentrować.

Rewanż Industrii Kielce z Netland MKS-em Kalisz rozpocznie się jutro o godzinie 18.

CZYTAJ DALEJ