W piątek, 2 października, WKB Rushh Kielce przegrał na wyjeździe 8:10 z Pomorzaninem Boxing Team Toruń w meczu dziesiątej kolejki Polskiej Ligi Boksu.
Trener Daniel Adamiec podkreślał przed spotkaniem, że trzeba brać pod uwagę każdy scenariusz i podejść do starcia z pokorą.
To rozpoczęło się dobrze dla kielczan, ponieważ swoje walki wygrali Roman Kucher oraz Paweł Brach. Następnie gospodarze doszli do głosu i doprowadzili do wyrównania.
Serhii Sydorenko niejednogłośnie pokonał Kiryła Miksiuka, a Mateusz Polski przegrał po niejednoznacznym werdykcie sędziów z Aleksandrem Bereżewskim.
Kolejne punkty dla kielczan zdobyli Mateusz Wojtasiński oraz Michał Pierzchała. Niestety te były ostatnimi w potyczce, ponieważ trzy ostatnie walki wieczoru padły łupem torunian.
Podsumowując spotkanie, trener Adam Jabłoński stwierdził, że mecz stał na bardzo wysokim poziomie:
- Pierwsza porażka w sezonie boli. Gratulujemy zwycięstwa zespołowi z Torunia. Mecz był bardzo wyrównany, kilka walk mogłoby być ozdobą każdej gali zawodowej. Trzy pojedynki zakończyły się niejednogłośnymi werdyktami sędziów. Nie będę oceniał tego czy były one słuszne, czy nie. Jeszcze raz gratulujemy wygranej przeciwnikowi, ponieważ starcie do samego końca trzymało w napięciu.
WKB Rushh Kielce jest obecnie liderem Polskiej Ligi Boksu, mając na koncie 18 punktów. Druga Concordia Knurów traci do kielczan sześć punktów. Kieleccy pięściarze zawalczą po raz kolejny w sobotę, 17 października, o godzinie 18:00, mierząc się na wyjeździe ze wspomnianą Concordią Knurów.
Pomorzanin Boxing Team Toruń – WKB Rushh Kielce 10:8
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A