Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Marcin Deszczka/BezVaru
Fot. Marcin Deszczka/BezVaru
Pięczek i Fassbender po Widzewie: Nie poddaliśmy się i wróciliśmy do gry silniejsi
autor
Piotr Szczepanik
2026.08.17 10:07

Po sobotnim, wygranym przez Koronę 2:1 meczu PKO BP Ekstraklasy z Widzewem Łódź na pytania dziennikarzy odpowiadali Marcel Pięczek oraz Morgan Fassbender.

 

 

Marcel Pięczek:

(Podsumowanie meczu)
- Myślę, że zwycięstwa w meczach, w których wynik jest na ostrzu noża, a rywal ma sporo sytuacji na zmianę rezultatu, smakują podwójnie dobrze. My też mieliśmy sporo klarownych sytuacji, dzięki którym mogliśmy podwyższyć swoje prowadzenie. Cieszy nas zwycięstwo na wyjeździe, ale musimy skupić się na następnym meczu – idziemy do przodu!

(Sytuacje strzeleckie oraz dyspozycja Bartłomieja Drągowskiego)
- Bartek Drągowski świetnie obronił kilka strzałów. Nie ukrywam, że byliśmy trochę zirytowani tym, że nie udało się zamienić tych sytuacji na bramki, ale taka jest piłka. Suma summarum strzeliliśmy jednego gola więcej, mamy trzy punkty i one nas cieszą – to jest najważniejsze.

(Obecność selekcjonera Jana Urbana na trybunach)
- W ogóle nie wiedziałem, że trener Urban pojawił się na meczu. Myślę, że śledzi niektórych zawodników. Cieszę się, że przyjeżdża na mecze Ekstraklasy. Jestem pewien, że Ekstraklasa może zapewnić kadrze kilku piłkarzy. Uważam, że nie wpływa to na nas w negatywny czy pozytywny sposób. Każdy ma do wykonania swoje zadania. Selekcjoner widział dzisiaj dużo walki na boisku.

 

Morgan Fassbender:

(Czy czuje się bohaterem Korony?)
- Nie powiedziałbym, że jestem bohaterem. Myślę, że cały zespół zaprezentował się bardzo dobrze, jednakże kiedy strzelasz dwie bramki i możesz pomóc drużynie, jest to bardzo przyjemne.

(Ocena trafień)
- Nie wiem, która z bramek była ładniejsza – fani mogą zdecydować. Strzeliłem dwa bardzo ważne gole, ale nie obchodzi mnie to, jakiej urody były. Po prostu chcę trafiać do siatki i jestem szczęśliwy, że dzisiaj to się udało.

(Możliwość ustrzelenia hat-tricka)
- Będąc szczerym, to jestem trochę rozczarowany faktem, że nie udało się pokonać Drągowskiego po raz trzeci. Chciałem zdobyć hat-tricka. Po strzeleniu dwóch bramek zaczynasz myśleć o tym, że możesz strzelić tę trzecią, wyjątkową bramkę, natomiast sezon jest długi. Może uda się to zrobić w następnych meczach, zobaczymy. Będę dawał z siebie wszystko!

(Podsumowanie meczu)
- W pierwszym kwadransie Widzew wywierał na nas dużą presję. Kibice także zrobili swoją robotę – byli bardzo głośni. W tym czasie straciliśmy bramkę, ale nie poddaliśmy się i wróciliśmy do gry silniejsi – to jest bardzo ważne.

(Dyspozycja i oczekiwania kibiców)
- Oczywiście, że kibice mogą oczekiwać ode mnie takiej dyspozycji oraz skuteczności, jaką zaprezentowałem w dzisiejszym spotkaniu. Staram się trafić do siatki w każdym spotkaniu, daję z siebie wszystko i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

(Czy to zwycięstwo było ważne dla drużyny?)
- Bardzo czekaliśmy na to zwycięstwo. Pierwsze dwa mecze nie ułożyły się po naszej myśli, dlatego przed tym spotkaniem odczuwaliśmy większą presję. Wiadomo, dotychczas nie zdobyliśmy trzech punktów w tym sezonie. Z tego powodu byliśmy skupieni na tym starciu, trenowaliśmy ciężko przez cały tydzień i teraz możemy się cieszyć ze zwycięstwa.

 

Korona Kielce zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem czterech punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w sobotę, 22 sierpnia, o godzinie 14:45. Wówczas podejmą na Exbud Arenie Motor Lublin. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.

CZYTAJ DALEJ