W sobotę (25 kwietnia) Industria Kielce wygrała 40:24 (22:11) z Netland MKS-em Kalisz w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym Orlen Superligi.
W składzie Żółto-Biało-Niebieskich jedynymi nieobecnymi byli Klemen Ferlin i Szymon Sićko. Słoweński bramkarz został zastąpiony przez Bekira Cordaliję.
Już na samym początku starcia podopieczni Krzysztofa Lijewskiego stworzyli sobie dwubramkową przewagę. Dodatkowo, goście zaliczyli bardzo słaby pierwszy kwadrans gry. Popełniali dużo błędów, a i Bekir Cordalija prezentował się bardzo dobrze. Od piątej do dwunastej minuty kaliszanie nie rzucili ani jednej bramki, co pozwoliło wyjść kielczanom na siedmiobramkowe prowadzenie.
Kolejne kilka minut było wyrównane, jednakże gospodarze kontrolowali przebieg starcia i minimalne wyskoki podopiecznych Rafała Kuptela, stopniowo zwiększając swoją zaliczkę, dzięki czemu do przerwy prowadzili 22:11.
Po przerwie drużyna MKS-u wyglądała o wiele lepiej. Pierwszy kwadrans drugiej części spotkania był bardzo wyrównany, a goście byli w stanie nawet zmniejszyć swoją stratę do ośmiu trafień, jednakże w ostatnich dwunastu minutach Żółto-Biało-Niebiescy dokręcili śrubę i powiększyli swoją przewagę do 16 bramek, wygrywając 40:24.
Tak spotkanie podsumował debiutujący w roli pierwszego trenera Industrii Krzysztof Lijewski:
- Wydaję mi się, że chłopaki wykonali bardzo dobrą robotę, szczególnie w pierwszej połowie. Od samego początku pchali każdą piłkę do przodu. W ataku pozycyjnym także graliśmy szybko i zdecydowanie. Oczywiście, nie obyło się bez mniejszych błędów, ale to jest normalne w piłce ręcznej. Cieszę się, że zawodnicy bardzo poważnie i rzetelnie podeszli do swoich zadań pomimo dużej przewagi, jaką mieliśmy po pierwszym spotkaniu. Zrealizowali cele, które zostały im narzucone przed spotkaniem, dlatego ze spokojem możemy przygotowywać się do półfinałów.
Rozgrywający kielczan – Piotr Jędraszczyk – pozytywnie ocenił sobotnie starcie, podkreślając szybkie tempo gry:
- Gra bez rotacji po pierwszym kwadransie na pewno jest czymś nowym. Trener Dujszebajew preferował sposób 15-15, dzisiaj skład się zmienił dopiero po przerwie. Myślę, że zrealizowaliśmy wszystkie założenia i w bardzo dobry sposób przypieczętowaliśmy awans do ćwierćfinału. Trener Lijewski oczekiwał od nas przeprowadzenia dużej liczby kontrataków i szybkich akcji. Myślę, że dobrze rozumieliśmy się na boisku, dzięki czemu zdobyliśmy dużo łatwych bramek, a one są najlepsze. Bardzo się cieszę z tego, że wywiązaliśmy się z naszych zadań. Oceniłbym ten mecz na szkolną piątkę.
Rywalem Industrii w półfinale Orlen Superligi będzie zwycięzca pary KPR Rebud Ostrowia Ostrów Wielkopolski - Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn.