Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Korona Kielce
Fot. Korona Kielce
Odczarować złe, ubiegłoroczne demony. Korona zagra w Płocku z Wisłą
autor
Piotr Szczepanik
2026.08.26 21:34

W piątek, 28 sierpnia, Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock w spotkaniu szóstej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

 

 

W poprzedniej serii gier Złocisto-Krwiści zremisowali na Exbud Arenie 1:1 z Motorem Lublin. Jedynym strzelcem gola w tym meczu był Mariusz Stępiński, który zanotował drugie trafienie w tym sezonie. Trener Jacek Zieliński nie ukrywał radości z powrotu 31-letniego napastnika do dobrej dyspozycji:

- Mariusz zawsze miał cechy lidera i kwestią czasu było przekazanie mu opaski kapitana. Wiadomo, były problemy z jego dyspozycją strzelecką oraz brakiem bramek, ale ciągle wierzyłem w to, że ponownie zacznie trafiać do siatki. Obecnie to wygląda naprawdę przyzwoicie. Cieszę się, że Mariusz wrócił do dobrej dyspozycji, ma duży wpływ na zespół i myślę, że jest to widoczne.

Doświadczony szkoleniowec podkreślił także, iż ciężko znaleźć jeden element, który sprawił, że kielczanie nie sięgnęli po zwycięstwo w starciu z zespołem z Lublina:

- Trudno powiedzieć, co było mankamentem drużyny w meczu z Motorem. Może zawiodła skuteczność, może popełniliśmy zbyt wiele błędów w defensywie. Pracujemy nad każdym elementem, ale czasami nadal zdarza nam się przeciekać w obronie. Poświęciliśmy także dużo pracy na finalizację i grę w trzeciej tercji. Chciałbym, żeby efekty tej pracy przyszły już w piątek.

65-latek ponownie nie będzie miał do dyspozycji trzech podstawowych zawodników – Dawida Błanika, Simona Gustafsona oraz Huberta Zwoźnego. Zieliński powiedział, że część z tych graczy może powrócić na pucharowe starcie z Widzewem Łódź, które odbędzie się w środę, 2 września. Trener Korony zapewnił jednak, że nie będzie miał problemu ze skomponowaniem wyjściowej jedenastki na nadchodzącą potyczkę.

W ubiegłym roku kielczanie zanotowali fatalne spotkanie w Płocku, przegrywając 0:2 na otwarcie sezonu. Ponadto “żółto-czerwoni” kończyli ten mecz w dziewiątkę po tym, jak czerwone kartki obejrzeli Nono oraz Jakub Budnicki.

Opiekun Koroniarzy przyznał, że tamto starcie było spełnieniem najgorszych koszmarów, lecz obecnie rzeczywistość jest inna:

- Ubiegłoroczny mecz ułożył się dla nas fatalnie. Myślę, że nawet w najgorszych snach nie można było sobie tego wyobrazić, ale taka jest piłka nożna. W tym sporcie zdarzają się sytuacje, które często są ciężkie do wytłumaczenia. Tamto spotkanie nam się nie udało, przegraliśmy je, jednakże teraz nadeszło nowe rozdanie. W Wiśle doszło do wielu zmian, u nas także. Jesteśmy obecnie w deficycie punktowym po remisie z Motorem. Chcemy zdobyć trzy punkty i z takim nastawieniem jedziemy do Płocka.

W ostatniej kolejce drużyna prowadzona przez Adama Majewskiego doznała dotkliwej porażki w Katowicach, przegrywając z lokalnym GKS-em aż 0:5. W opinii Zielińskiego będzie to utrudnieniem dla Korony, ponieważ płocczanie będą mocno podrażnieni i będą szukali możliwości szybkiej rehabilitacji przed własną publicznością:

- Myślę, że taki mecz rzadko się powtarza. Jestem pewien, że Wisła będzie zraniona, mocno podrażniona. Będzie szukać rewanżu i możliwości szybkiej rehabilitacji przed własnymi kibicami. Jesteśmy jednak do tego przyzwyczajeni. Ekstraklasa to trudna i specyficzna liga, więc spodziewamy się trudnego meczu, ale mocno wierzymy w swoje umiejętności.

Szkoleniowiec Złocisto-Krwistych zaznaczył, że w zespole rywala znajduje się wielu jakościowych piłkarzy, jednakże najważniejszym celem dla niego jest realizacja własnych założeń taktycznych:

- W Wiśle jest wielu dobrych piłkarzy, którzy prezentują wysoki poziom, natomiast my się skupiamy na tym, co my możemy zaproponować i zaprezentować. Tak jak powtarzam od kilku tygodni, chcielibyśmy mieć kontrolę nad meczem i zrealizować swoje założenia taktyczne, więc tak do tego podchodzimy. Oczywiście, rozpatrzyliśmy kilku zawodników indywidualnie, ale pozostawimy to za zamkniętymi drzwiami.

Trener pochodzący z Tarnobrzegu nie chciał wyróżnić mocnych i słabych stron rywala, podkreślając dobre przygotowanie swojej drużyny do nadchodzącego meczu:

- Wady i zalety Wisły Płock wyróżniłem na odprawie przedmeczowej. Myślę, że konferencja prasowa nie jest dobrym miejscem na ocenę przeciwnika. Wykazałbym się dużym nieprofesjonalizmem, gdybym zaczął to robić. Skupiam się na swoim zespole. Spodziewamy się naprawdę trudnego meczu, gdyż Wisła jest w nieciekawej sytuacji. Doskonale wiem, jak się można czuć po porażce 0:5 na wyjeździe, więc spodziewam się bardzo zdeterminowanego rywala. Dokonaliśmy analizy przeciwnika, natomiast zobaczymy na boisku, co z tego wyciągnęliśmy i jak to zrealizowaliśmy. Jestem przekonany, że jesteśmy dobrze przygotowani do meczu.

Korona Kielce zajmuje obecnie 11. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem pięciu punktów, a Wisła Płock plasuje się cztery pozycje niżej, mając na koncie oczko mniej. 

Początek spotkania o godzinie 18. Transmisja na antenie Radia eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.

CZYTAJ DALEJ