W czwartek, 9 lipca, Korona Kielce bezbramkowo zremisowała z Omonią Nikozja w drugim sparingu przed sezonem 2026/27.
Mecz został rozegrany w formacie 60 minut (pierwsza połowa) – 45 minut (druga połowa).
Pierwsze minuty spotkania upłynęły pod znakiem przewagi mistrzów Cypru, którzy przeprowadzali nieskuteczne ataki pozycyjne.
Przełom przyszedł w siódmej minucie gry. Dawid Błanik wykorzystał błąd Mosesa Odubajo przy przyjęciu piłki. Futbolówkę próbował wybić golkiper gości, lecz zgarnął ją Wiktor Długosz. Wychowanek Korony nie zdecydował się jednak na uderzenie z dystansu, lecz rozciągnął akcję. O uderzenie pokusił się Simon Gustafson, lecz górą z tego pojedynku wyszedł Fabiano.
5 minut później Jure Balkovec oddał mocny strzał z okolic 20. metra, lecz Xavier Dziekoński pewnie odbił piłkę przed siebie.
Później obie drużyny spokojnie rozgrywały piłkę, a strzałów było jak na lekarstwo.
W 35. minucie Wiktor Długosz wykonał długi, kilkudziesięciometrowy rajd prawą stroną boiska i podał w głąb pola karnego w kierunku Dawida Błanika, lecz ten minął się z piłką.
Pod koniec pierwszej połowy gracze Omonii próbowali wywołać zamieszanie w polu karnym Złocisto-Krwistych, lecz kieleccy defensorzy poradzili sobie z wyprowadzeniem piłki
Tuż przed przerwą dobry strzał na bramkę Koroniarzy oddał niepilnowany Jaden Montnor, jednakże po raz kolejny skuteczną interwencją wykazał się Dziekoński.
Na drugą połowę kielczanie wyszli drugim składem, w którym znaleźli się m. in gracze z akademii oraz nowe nabytki – Kamil Jakubczyk i Ariel Mosór.
W 76. minucie fenomenalnym, długim podaniem popisał się Bartłomiej Smolarczyk. Do piłki szybko dobiegł Konrad Ciszek i stanął oko w oko z golkiperem Omonii, lecz jeden z defensorów cypryjskiej drużyny powstrzymał młodego gracza przed oddaniem strzału.
Dziesięć minut później padła pierwsza bramka w tym starciu. Konstantinos Panagi wykorzystał błąd Kacpra Minuczyca przy przyjęciu futbolówki. Szybko podał w pole karne do Nikolasa Panagiotou, który wykonał progresywne dośrodkowanie na wbiegającego Mihlalego Mayambele.
Skrzydłowy oddał niezbyt silny strzał na bramkę, lecz przez błąd Mikielewicza piłka wpadła do siatki. Mistrzowie Cypru nie mogli się jednak cieszyć z trafienia, ponieważ jeden z piłkarzy uczestniczących w akcji znajdował się na pozycji spalonej.
Końcówka spotkania nie była porywająca – obie drużyny nie były w stanie stworzyć sobie ani jednej klarownej sytuacji zakończonej celnym strzałem
Trener Jacek Zieliński nie ukrywał po spotkaniu zadowolenia z możliwości zmierzenia się z rywalem takiej klasy:
- Cieszę się, że mieliśmy okazję odbyć taką grę kontrolną. Zagraliśmy w trochę większym wymiarze czasowym, ale ustaliliśmy to z trenerem Henningiem Bergiem. Myślę, że wyjdzie nam to na dobre, że niektórzy zagrali trochę więcej, niektórzy ciut mniej. To był bardzo solidny mecz i bardzo solidny przeciwnik, który za niecałe dwa tygodnie rozpocznie walkę o Ligę Mistrzów. Sądzę, że daliśmy sobie radę.
- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Omonia będzie miała większe posiadanie piłki, dlatego cierpliwie czekaliśmy na swoje szanse i w pierwszej części pojawiły się dwie idealne okazje. Ważne jest to, że się wybroniliśmy, zachowaliśmy czyste konto i skończyli ten mecz bez kontuzji. – dodał doświadczony szkoleniowiec.
Nowy pomocnik Złocisto-Krwistych – Kamil Jakubczyk – przyznał, że musi jeszcze poprawić pewne elementy w swojej grze, podkreślając także dobre przyjęcie przez drużynę:
- Myślę, że muszę jeszcze sporo poprawić. To był mój pierwszy mecz od zakończenia poprzedniego sezonu, więc w niektórych sytuacjach brakowało jeszcze czucia przestrzeni i piłki, ale ważne dla mnie jest to, że wreszcie mogłem wybiegać te 45 minut i wiem, że z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepiej.
- Sądzę, że zostałem przyjęty bardzo pozytywnie. Można zauważyć, że drużyna jest bardzo zżyta ze sobą. Nie ma podziału na grupy, tylko każdy żyje ze sobą dobrze. Myślę, że ta aklimatyzacja przebiega jak najbardziej pomyślnie – powiedział 21-latek.
Inny letni nabytek – Patrik Hellebrand – był pełen uznania dla mistrza Cypru, doceniając jego jakość na boisku:
- Myślę, że to był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Było to także ciężkie starcie, ponieważ przeciwnik pokazał sporą jakość na boisku. Wydaję mi się, że przebieg gry pokazał nam, że jesteśmy w stanie rywalizować z takimi jakościowymi zespołami. Sądzę, że udało się podjąć rękawicę, gdyż bezbramkowy remis można uznać za sukces, lecz, co oczywiste, chcieliśmy dzisiaj wygrać.
Korona Kielce rozegra następny sparing we wtorek, 14 lipca, w Busku-Zdroju. Rywalem Złocisto-Krwistych będzie pierwszoligowa Stal Rzeszów.
Korona Kielce – Omonia Nikozja 0:0 (0:0)
Korona: Dziekoński (Mikielewicz 61’) – Zwoźny (Chojecki 61’), Soteriou (Smolarczyk 61’), Rubezić (Mosór 61’), Matuszewski (Pięczek 61’) – Gustafson (Nono 61’), Hellebrand (Jakubczyk 61’), Svetlin (Minuczyc 61’) – Długosz (Toboła 61’), Stępiński (Bąk 61’), Błanik (Ciszek 61’)
Omonia: Fabiano – Odubajo, Coulibaly, Panagiotou, Balkovec – Andreou, Eiting, Ewandro, Christou – Montnor, Kakoullis
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A