W środę, 2 września, Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Widzewem Łódź w meczu pierwszej rundy STS Pucharu Polski.
W połowie sierpnia Złocisto-Krwiści udali się do Serca Łodzi, aby rozegrać ligowe spotkanie przeciwko Widzewiakom w ramach czwartej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Kielczanie wygrali je 2:1 po dublecie Morgana Fassbendera.
Trener Jacek Zieliński stwierdził, że sierpniowe starcie o niczym nie znaczy, a nadchodząca potyczka może być zdecydowanie inna:
- Myślę, że to już poszło w niepamięć. To będzie inna bitwa. O awansie lub jego braku decyduje zaledwie jeden mecz, dlatego nie można tego porównywać do ligi. Nie mamy jednak nic przeciwko temu, żeby odnieść tam czwarte zwycięstwo z rzędu.
Doświadczony szkoleniowiec podkreślił, że celem Koroniarzy jest awans do finału rozgrywanego na PGE Narodowym i zdobycie trofeum:
- Oczywistym jest to, że każda drużyna chce zagrać na Narodowym i wygrać Puchar Polski. Myślę, że to jest zdrowe podejście. Każdy myśli o tym, żeby zagrać w finale, ale do tego wiedzie kręta i wyboista droga. Sądzę, że nastroje w drużynie są dobre. Jesteśmy w dobrej dyspozycji, wszystko zaczyna się układać po naszej myśli. Zdajemy sobie sprawę, że jedziemy na bardzo trudny teren. Widzew jest w specyficznej sytuacji, ale o wszystkim decyduje jedno starcie.
- Chcemy walczyć i zajść jak najwyżej w Pucharze Polski, ale takie plany i założenia ma większość zespołów, więc trzeba zachować pokorę. Wyjazd na Narodowy trzeba sobie wywalczyć i mamy taki zamiar – dodał Zieliński.
Opiekun Koroniarzy nie będzie mógł skorzystać w tym meczu z trzech podstawowych zawodników – Dawida Błanika, Simona Gustafsona oraz Huberta Zwoźnego. Ponadto niewiadomą pozostaje ewentualny występ nowego piłkarza Złocisto-Krwistych – Ondreja Lingra. Klub nadal oczekuje na dostarczenie certyfikatu transferowego, który pozwoli na zarejestrowanie Czecha.
Szkoleniowiec pochodzący z Tarnobrzegu zapewnił, że 27-latek ciągle trenował, dzięki czemu jest przygotowany do gry:
- Ondrej jest przygotowany fizycznie, ponieważ już trenuje z nami, natomiast nadal nie otrzymaliśmy certyfikatu transferowego – to jest problem. Jeśli dostaniemy ten dokument, to Ondrej jest gotowy do gry. Mogę powiedzieć, że na 100% pojedzie z nami do Łodzi, ponieważ chcę, aby zobaczył, jak to wygląda z bliska.
- Jest przygotowany, ciągle pozostawał w treningu, więc tu nie ma żadnego problemu. Tu chodzi o kwestie zmiany środowiska czy strefy czasowej, a dostosowanie się do tego zajmuje kilka dni. Wczoraj wziął udział w treningu z drużyną, dzisiaj przed nim kolejne zajęcia – da sobie radę – dodał 65-latek.
Trener kielczan przyznał, że Widzew będzie pod dużą presją, jednakże jego drużyna musi skupić się na sobie:
- Jestem pewien, że Widzew będzie zmagał się z dużą presją, natomiast my koncentrujemy się na sobie. Nie myślimy o problemach rywala, bo nie powinno nas to zbytnio interesować. Skupiamy się na sobie i to jest zdrowe podejście.
Obie drużyny spotkały się ze sobą w Pucharze Polski w sezonie 2024/25. Wówczas lepsza okazała się Korona, wygrywając 1:0 po trafieniu Martina Remacle’a z rzutu karnego.
Początek spotkania w Łodzi o godzinie 20:30.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A