Po piątkowym, zremisowanym przez Koronę 1:1 meczu z Jagiellonią Białystok na pytania dziennikarzy odpowiadali Konrad Matuszewski i Xavier Dziekoński.
Konrad Matuszewski:
- Szkoda, że nie udało się dzisiaj wygrać, bo bardzo chcieliśmy odnieść zwycięstwo. Czuliśmy z boiska, że jesteśmy w stanie pokonać Jagiellonię. Nawet ta sytuacja Mariusza z doliczonego czasu gry mogła nam dać trzy punkty. Szkoda, że się nie udało, bo takie mecze, w których pokazujemy trochę jakości, warto by było zakańczać wygranymi. Niemniej jednak jest to sygnał, że potrafimy grać z drużynami z górnej półki. Jesteśmy w stanie stwarzać sobie dogodne sytuacje, co pozwala na kontrolę przebiegu gry przez pressing, bo w mojej opinii ten element funkcjonował dzisiaj bardzo dobrze i kreował okazje strzeleckie.
- Miałem duży głód gry, bo czułem się dobrze przed kontuzją. W pierwszych trzech spotkaniach rundy wiosennej grało mi się dobrze, także ten uraz przyszedł trochę w złym momencie, ale cieszę się, że już jest za mną i dość szybko wskoczyłem do składu. Mam nadzieję, że utrzymam tę formę, a liczby przyjdą.
- Jestem trochę egoistą, więc nie powiem, że się nie cieszę, że wróciłem do składu. Myślę, że teraz trener ma trochę większy ból głowy, ale sądzę, że jakoś to poukłada, a najważniejsza jest drużyna i to, żebyśmy wygrywali.
Xavier Dziekoński:
- Było czuć spory niedosyt po wejściu do szatni. Oczywiście, szanujemy ten punkt, bo wiemy, kto do nas przyjechał, ale z przebiegu meczu, szczególnie z tej pierwszej połowy, jest niedosyt. Wiadomo, ten karny był mocno przypadkowy i poza tym Jagiellonia nie stwarzała sobie konkretnych sytuacji.
- Mając w głowie spotkanie w Białymstoku, gdzie Jagiellonia tak nas przycisnęła w pierwszej części meczu, że mieliśmy problemy, aby wyjść z własnej połowy - atakowali nas bardzo wysoko. Dlatego byłem trochę zdziwiony, że dzisiaj w ogóle tak nie grali i to my mieliśmy momentami więcej korzyści z gry niż Jagiellonia.
- Pojawił się żal po tym karnym. Pululu fantastycznie uderzył przy słupku. Oglądałem jego karne przed meczem i muszę powiedzieć, że to zdecydowanie była jego najlepiej uderzona jedenastka. Troszkę mi brakowało do obrony, ale bardzo mocno strzelił. Szkoda, że się nie udało.
Korona Kielce zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 37 punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają swoje następne spotkanie w sobotę, 18 kwietnia, o godzinie 17:30. Ich rywalem na wyjeździe będzie Górnik Zabrze. W tym miejscu przypominamy o rekordowym wyjeździe, który jest przygotowywany przez Stowarzyszenie Kibiców “Zjednoczona Korona”, a przeczytają Państwo o nim tutaj.