W sobotę, 10 października, Industria Kielce zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Mielec w meczu szóstej serii gier Lotto Superligi.
W poprzedniej kolejce Żółto-Biało-Niebiescy wygrali w Hali Legionów 34:22 z Zepter KPR-em Legionowo. Niestety w minioną środę (7 października) mistrzowie Polski przegrali na własnym parkiecie 30:35 z SC Magdeburg w meczu trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Drużyna z Mielca przegrała natomiast wszystkie dotychczasowe ligowe starcia. Należy jednak wyróżnić dobrą postawę podopiecznych Roberta Lisa w pierwszej połowie potyczki z Orlen Wisłą Płock. Wówczas mielczanie przegrywali do przerwy zaledwie jedną bramką.
Trener Krzysztof Lijewski docenił sobotniego rywala, jednakże zauważył także pewną prawidłowość w jego grze:
- W tym sezonie zauważyłem pewną tendencję w grze Stali Mielec. W pierwszych połowach prezentują się bardzo dobrze. Są w stanie utrzymywać wysoką intensywność gry oraz być w kontakcie z przeciwnikiem lub prowadzić do przerwy. Po zmianie stron sytuacja się jednak zmienia i coś tam się zacina. Nie wiem czy jest to spowodowane zmęczenie, czy brakami kadrowymi.
Opiekun kielczan przyznał, iż może być ona spowodowana kontuzjami, z jakimi musi się mierzyć drużyna z Mielca:
- Wiadomo, iż kilku zawodników jest kontuzjowanych. Pośród nich jest między innymi Rotem Segal, który zerwał więzadła krzyżowe, przez co są skazani na grę z jednym prawym rozgrywającym przez lwią część sezonu. Niemniej jednak każdy trener ma swoje problemy z zestawieniem optymalnego składu – u nas też tak jest. Każdy klub ma mniejsze lub większe problemy z kontuzjami i musi sobie jakoś z tym radzić. My musimy się skupić na sobie i narzucić swoje warunki już od pierwszych sekund – to będzie najważniejsze.
43-latek wyróżnił postaci Jakuba Tokarza oraz Arkadiusza Ossowskiego, podkreślając, że mogą oni być kluczowymi postaciami Stali w nadchodzącym starciu:
- Jakub Tokarz wygląda dobrze na środku rozegrania. Także Arkadiusz Ossowski wprowadził sporo świeżości w grę przeciwnika. Wrócił z zagranicy i jestem pewien, że chce udowodnić wszystkim, że potrafi grać w piłkę ręczną. To są kluczowe postacie Stali i wydaję mi się, że warto na nich zwrócić uwagę, ponieważ mają umiejętności i jeśli pojawi się zgranie, a to na pewno się stanie, to mogą być groźni. Mam jednak nadzieję, że nie nastąpi to w meczu z nami.
Przypomnijmy, iż w najbliższą środę (14 października) Industria ponownie się zmierzy z niemieckim SC Magdeburg w meczu Ligi Mistrzów. Lijewski wykluczył opcję gry na mniejszej intensywności, zaznaczając, iż nie jest to dobre rozwiązanie:
- Odpuszczenie tego meczu i zagranie go na 50-60% jest najgorszą możliwą opcją. Nie raz się na tym sparzyłem i wiem, że jeśli chcesz odpoczywać w trakcie meczu, to musisz dać z siebie jeszcze więcej niż pierwotnie zakładałeś. Z tego powodu nie będziemy kalkulować – jedziemy do Mielca po trzy punkty.
Skrzydłowy Iskry – Piotr Jarosiewicz – powiedział, że zawodnicy będą gotowi na walkę już od pierwszej syreny:
- Oczywiście, że jesteśmy gotowi na walkę od pierwszych minut. Chcemy wejść na parkiet i pokazać już w pierwszym kwadransie, kto będzie dominował w tym meczu. Naszym celem będzie stworzenie sobie dużej przewagi bramkowej, dzięki czemu będziemy mogli grać spokojniej. Takie zespoły jak Stal Mielec nie mają nic do stracenia, więc kiedy przyjeżdża do nich taka drużyna jak Wisła Płock czy my, to chcą się pokazać z jak najlepszej strony, dlatego spodziewamy się trudnego starcia.
Warto dodać, że pomiędzy kibicami Industrii a Stali panują bardzo przyjazne stosunki, dlatego do Mielca wybierze się spora grupa kibiców z Kielc. Początek spotkania o godzinie 15.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A