Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Mateusz Bartkiewicz/Korona Kielce
Fot. Mateusz Bartkiewicz/Korona Kielce
Kolendowicz po Radomiaku: Jest to olbrzymie rozczarowanie
autor
Piotr Szczepanik
2026.11.07 18:14

W sobotę (7 listopada) Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie 0:2 z Radomiakiem Radom w spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Robert Kolendowicz skomentował przebieg wydarzeń oraz odniósł się do stylu gry, jaki prezentuje prowadzona przez niego drużyna.

 

 

Podsumowując starcie, szkoleniowiec Złocisto-Krwistych nie ukrywał rozczarowania porażką. Podkreślił także, że zespół ponownie był nieskuteczny pod bramką rywala:

- Muszę stwierdzić, że jest to olbrzymie rozczarowanie, ponieważ wiem, jak ważny był to mecz. Uważam, że nasze konto bramkowe mogło być pokaźne, ponieważ stworzyliśmy sobie wiele sytuacji. Niestety po raz kolejny byliśmy nieskuteczni w polu karnym rywali. Nasza defensywa także zawiodła, gdyż straciliśmy dwa gole po stałych fragmentach gry. Jesteśmy niezmiernie rozczarowani, że to starcie tak wyglądało.

46-latek stwierdził, że nie jest w stanie skomentować tego, co wydarzyło się w drugiej części meczu. Powtórzył także, że drużyna musi być bardziej skuteczna:

- Nie wiem jak skomentować to, co się wydarzyło w drugiej połowie. Dawno nie widziałem takiego obrotu spraw. Rzadko zdarza się, aby drużyna oddała 35 strzałów w przeciągu jednego meczu. Przy takiej liczbie uderzeń powinno zdobyć się bramkę i móc kontrolować przebieg wydarzeń. Znowu będę mówił o naszej nieskuteczności, jednakże byliśmy w stanie znaleźć drogę do pola karnego rywala. Musimy zamieniać stwarzane szanse na bramki. Jeśli nie będziemy efektywni pod bramką przeciwnika, to wygrywanie nie będzie możliwe. Nie mogę zakłamywać rzeczywistości. Dopiero gdy poprawimy skuteczność, będziemy mogli myśleć o czymś więcej.

Trener pochodzący z Poznania przyznał, że obrona zachowała się karygodnie przy obu bramkach:

- Pierwszy gol był karygodny. Nie możemy pozwolić na to, aby rywal mógł tak swobodnie wbiegać pomiędzy nasze linie. Musimy być w kontakcie i złapać przeciwnika – takie są zadania w bronieniu. Przy drugiej bramce nie skróciliśmy wystarczająco pola gry. Tracimy bramki po łatwych do zażegnania zagrożeniach. Zasady bronienia stałych fragmentów gry są jasne i przejrzyste. Będziemy o tym rozmawiać i przeanalizujemy to, natomiast czyny są więcej warte niż słowa i chciałbym zobaczyć reakcję.

Opiekun kielczan powiedział, że nie zamierza się poddawać i chce jak najlepiej przepracować nadchodzącą przerwę reprezentacyjną.

- Nadchodząca przerwa będzie dla nas wyzwaniem. Zapowiedziałem już zespołowi, że będziemy ciężej pracować. Nie mogę schować głowy w piasek, tylko muszę stawić czoła trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że moja drużyna podąży tą samą drogą. Widzę w zespole złość oraz sfrustrowanie, mimo że wiem, że zrobiliśmy dużo, aby ten mecz wygrać. Chłopaki pokazali na boisku dużo zaangażowania, ale znowu zabrakło nam finalizacji. Ponadto nasze stałe fragmenty gry wymagają poprawy, ponieważ nie wykorzystujemy tej wartości.

Kolendowicz zaprzeczył także temu, jakoby drużyna była jedynie zbiorem indywidualności:

- Nie zgadzam się z tym, że wyglądaliśmy jak zbieranina piłkarzy. Myślę, że to jest bardzo pejoratywne słowo i nie jest ono na miejscu. Ja widziałem zespół, który walczył o zwycięstwo. Przed nami dwa tygodnie ciężkiej pracy. Zobaczymy, jak wtedy sytuacja się ułoży. Nie wykluczam zmian systemu gry, jednakże będąc szczerym, nie dostrzegam po tym meczu problemów systemowych. Dostrzegam problemy w działaniach indywidualnych w poszczególnych momentach meczu. Możemy się czepiać wielu rzeczy, natomiast odnoszę wrażenie, że dzisiaj stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji do tego, aby ten mecz wygrać. Sposób, w jaki staraliśmy się wygrać to spotkanie, nie był najgorszy. Działania w obu polach karnych były jednak złe, to muszę uczciwie przyznać.

Korona Kielce zajmuje obecnie 11. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 18 punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w piątek, 20 listopada, o godzinie 18. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z Piastem Gliwice.

Transmisja w Radiu eM Kielce i na naszej stronie internetowej – emkielce.pl.

Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A

CZYTAJ DALEJ