W sobotę (28 marca) WKB Rushh Kielce wygrało na wyjeździe 12:6 z RKB Wisłokiem 1995 Rzeszów w meczu drugiej kolejki Polskiej Ligi Boksu.
Trener Daniel Adamiec podkreślał przed spotkaniem, iż jego podopiecznych czeka ciężkie starcie, co było widoczne od samego początku.
W pierwszej walce wieczoru w kategorii do 55 kg Michał Akoto-Ampaw jednogłośnie pokonał Mateusza Szczoczarza, zdobywając pierwsze punkty dla gospodarzy.
Następny pojedynek jednogłośnie wygrał Maksym Zymenko, dzięki czemu stan rywalizacji się wyrównał.
W wadze do 65 kg lepszy okazał się Oliwier Szot, dzięki czemu gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie.
W kategorii do 70 kg pomimo liczenia w drugiej rundzie lepszy okazał się Mateusz Polski, co doprowadziło do remisu po 4.
W piątym pojedynku wieczoru swoje ostatnie punkty zdobyli rzeszowianie. Stało się to za sprawą Dmytro Kulyi, który jednogłośnie pokonał Mateusza Wojtasińskiego.
Cztery ostatnie walki padły łupem kielczan, a wygrywali odpowiednio Michał Pierzchała, Igor Rondoś, Ashot Kocharian i Jakub Domurad, który pokonał swojego przeciwnika przez RSC.
Tak mecz podsumował szkoleniowiec Rushha - Daniel Adamiec:
- Jesteśmy zadowoleni, mecz wygrany 12:6. Mogę powiedzieć, że było tak, jak się spodziewaliśmy. W mniejszych wagach były trudne pojedynki i Wisłok zdobył w nich swoje punkty, ale potem pokazaliśmy nasze mocne strony i nie daliśmy im zbyt dużo miejsca do popisu. W ostatniej walce Jakub Domurad stanął na wysokości zadania i zakończył zmagania przed czasem, także wszystko tak jak trzeba.
Następny mecz kielczan odbędzie się w piątek, 10 kwietnia, o godzinie 17:30. Ich rywalem w hali przy ulicy Żytniej będzie drużyna Imperium Boxing Wałbrzych.
RKB Wisłok 1995 Rzeszów - WKB Rushh Kielce 6:12: