Po niedzielnym, wygranym przez Koronę 3:0 meczu z Arką Gdynia na pytania dziennikarzy odpowiadali Wiktor Długosz i Stjepan Davidović.

Wiktor Długosz:
- Jest to taki podwójny prezent, bo cieszymy się, że mogliśmy sprawić niespodziankę trenerowi, ale jest to też bardzo ważne zwycięstwo dla całego klubu w kontekście tabeli i naszych ostatnich meczów, więc udźwignęliśmy presję.
⁃ Cieszy mnie bardzo nastawienie drużyny, która nie przestała atakować po zdobyciu trzeciej bramki, tylko dalej szukała kolejnych trafień. Byliśmy trochę mniej skuteczni, mieliśmy mniej szczęścia, ale ważny jest fakt, że kreowaliśmy sytuacje i tak powinno być.
- Bardzo dobrze mi się grało na wahadle. Myślę, że to moja naturalna pozycja, więc dobrze się tam czuję. Mogę łączyć obronę z tym, co lubię, czyli grą ofensywną i atakiem przestrzeni. Uważam, że cały blok defensywny wyglądał dzisiaj nieźle, bo Arka stworzyła sobie niewiele okazji.
⁃ W pierwszej sytuacji mogłem wycofywać do Stjepana, bo widziałem go kątem oka, choć nie czułem się pewnie na nogach, żeby to zrobić. Druga piłka była typowo sytuacyjna, ratowałem się na wślizgu, bo podanie było trochę za mocne. Tak jak powiedziałem - cieszę się, że tworzymy te sytuacje niezależnie od tego, jaki jest wynik.
⁃ Tak, dzisiaj wróciła Korona z jesieni, ale odbiję piłeczkę do Was - dziennikarzy - że to wy często budujecie narrację wokół meczu i wiedzieliście, w jakim momencie byliśmy, grając z Termaliką i taki mecz trzeba było wygrać. Za tydzień nikt nie będzie pamiętał, czy my zagraliśmy z Bruk-Betem ładnie, czy brzydko, tylko, że dopisaliśmy trzy punkty, tak samo teraz. Dziś była troszeczkę lepsza murawa, mieliśmy lepsze nastawienie, rozmawialiśmy o tym na przeciągu tygodnia, że każdy musi dać pięć procent więcej i było to widać, i zasłużenie dzisiaj wygraliśmy.
Stjepan Davidović:
⁃ Mecz był bardzo dobry. Cały zespół dał z siebie sto procent. Bardzo ważne trzy punkty - to wszystko. To zwycięstwo było naszym prezentem dla trenera z okazji jego urodzin. To było chyba najtrudniejsze spotkanie do wygrania.
⁃ Trenowaliśmy z Piotrem Malarczykiem takie akcje jak ta bramkowa przez cały tydzień i zaskutkowało to trafieniem w meczu.
⁃ Przerwę reprezentacyjną spędzimy w dobrych nastrojach. Teraz mamy trzy dni odpoczynku i wrócimy silniejsi do treningów - musimy wygrać następne spotkanie!
Korona Kielce zajmuje obecnie ósme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 36 punktów. Złocisto-Krwiści rozegrają następne spotkanie w Poniedziałek Wielkanocny, 6 kwietnia, o godzinie 20:15. Ich rywalem na wyjeździe będzie Lechia Gdańsk.