Dwa tygodnie w polowych warunkach, brak wygód i realizm pola walki – tak wyglądało szkolenie zintegrowane żołnierzy 10. Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej (10 ŚBOT). Od 16 do 29 marca na poligonie w Nowej Dębie ponad 400 mundurowych, w tym żołnierze rezerwy pasywnej, szlifowało rzemiosło wojenne.
Szkolenie w Nowej Dębie to fundament rocznego cyklu szkoleniowego WOT. W tym roku wyjątkowym elementem był udział blisko 60 żołnierzy pasywnej rezerwy. Dla wielu z nich był to powrót do munduru po latach przerwy, dający okazję do poznania nowoczesnego wyposażenia i aktualnych procedur taktycznych.
Program nie przewidywał taryfy ulgowej. Żołnierze 101. batalionu lekkiej piechoty oraz kompanii specjalistycznych realizowali: Taktykę „zieloną”: działania w terenie zalesionym i operacje niekonwencjonalne. Szkolenie ogniowe: pełny program strzelań z broni etatowej, w tym z karabinów maszynowych, wyborowych oraz granatników przeciwpancernych (również w warunkach nocnych). Medycynę pola walki, obejmującą udzielanie pierwszej pomocy w sytuacjach ekstremalnego stresu i pod ostrzałem. Szkolenie specjalistyczne: zajęcia saperskie, chemiczne oraz rzuty granatem bojowym.
– Czternaście dni intensywnego wysiłku to kompleksowy sprawdzian. Funkcjonowanie w terenie, kwaterunek w namiotach i realizacja zadań przez całą dobę budują odporność psychiczną i pewność działania. To fundament naszej gotowości bojowej – podkreśla płk Sławomir Machniewicz, dowódca 10 ŚBOT.
Obecność rezerwistów pozwoliła na unikalną wymianę doświadczeń. Wojska Obrony Terytorialnej stawiają na integrację różnych form służby, co w obliczu dzisiejszych zagrożeń jest kluczowe dla bezpieczeństwa regionu.
– Dla wielu rezerwistów to pierwszy krok do ponownego, aktywnego związania się z wojskiem. Widzą, że dzisiejszy WOT to formacja nowoczesna, otwarta i silnie związana z lokalną społecznością – dodaje por. Daniel Woś, oficer prasowy brygady.
Źródło: 10 Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej